Cytat: Z jogi kobieta mnie wyrzuciła, bo nie potrafiłam pohamować śmiechu i jeszcze rozśmieszałam koleżankę.
dziwożono, przypomniałaś mi moje zajęcia jogi, na które uczęszczałam na studiach - trzeba było coś wybrać, więc zdecydowałam się na relaksację, a co! Byłam tylko raz na aerobiku, ale skręciłam sobie kostkę, a poza tym ryczałam ze śmiechu, nie mogąc opanować kroków. Kobieta prowadząca te zajęcia nie mogła opanować nerwów, patrząc na mnie i na moje dwie koleżanki, które ryczały razem ze mną. Ale za bardzo odbiegam od tematu. Otóż, joga też mnie śmieszyła, ale tylko na początku. Wykonując poszczególne ćwiczenia, wydawaliśmy jakieś dziwne dźwięki, naśladowaliśmy syk węża i inne jeszcze cuda natury. Z zajęć na zajęcia było jednak coraz lepiej, przyzwyczaiłam się i naprawdę potrafiłam się zrelaksować.Warunkiem było to, że każda z moich koleżanek musiała ćwiczyć w innym końcu sali. Nie mogłyśmy mieć ze sobą żadnego kontaktu wzrokowego.
Teraz stres mnie pożera, a mi się nawet nie chce szukać sposobów na jego rozładowanie. Jedynym skutecznym jest w moim przypadku tylko sen.