Strona 3 z 3 • Znaleziono 199 postów • 1, 2, 3

Zobacz cały wątek

Cytat: Z jogi kobieta mnie wyrzuciła, bo nie potrafiłam pohamować śmiechu i jeszcze rozśmieszałam koleżankę.



dziwożono, przypomniałaś mi moje zajęcia jogi, na które uczęszczałam na studiach - trzeba było coś wybrać, więc zdecydowałam się na relaksację, a co! Byłam tylko raz na aerobiku, ale skręciłam sobie kostkę, a poza tym ryczałam ze śmiechu, nie mogąc opanować kroków. Kobieta prowadząca te zajęcia nie mogła opanować nerwów, patrząc na mnie i na moje dwie koleżanki, które ryczały razem ze mną. Ale za bardzo odbiegam od tematu. Otóż, joga też mnie śmieszyła, ale tylko na początku. Wykonując poszczególne ćwiczenia, wydawaliśmy jakieś dziwne dźwięki, naśladowaliśmy syk węża i inne jeszcze cuda natury. Z zajęć na zajęcia było jednak coraz lepiej, przyzwyczaiłam się i naprawdę potrafiłam się zrelaksować.Warunkiem było to, że każda z moich koleżanek musiała ćwiczyć w innym końcu sali. Nie mogłyśmy mieć ze sobą żadnego kontaktu wzrokowego.

Teraz stres mnie pożera, a mi się nawet nie chce szukać sposobów na jego rozładowanie. Jedynym skutecznym jest w moim przypadku tylko sen.
Data: Niedziela, 14.12.2008 20:37
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Z Innej Beczki
Odpowiedzi: 33
Wyświetleń 1609

 

Zobacz cały wątek

Dziewczyny! Doradźcie, proszę
Waham się dziewczynki między Emmaljungą Classic Duo Combi - używaną za 1000 zł w kolorze granatowo - beżowym a nowym X-landerem XA za tą samą kasę w moim wymarzonym bordowym kolorku (spacerówka sama, bo gondolę zaoferowała się pożyczyć przyjazna dusza )
W X-landerze boję się o gondolę, o wentylację, o zagłówek, o
jednokierunkową spacerówkę, o płytką budkę, wyściółkę gondoli, etc,
etc.Bardzo mi się podoba stylistyka X-landera i prowadzenie. Emmaljungę widziałam tylko w necie, nie miałam okazji prowadzić, ale opinie na jej temat znam.
Mam jeszcze opcję, że wyciągnę naszą sfatygowaną nieco (głównie na
stelażu to widać - Ania była 2 dzieckiem w niej wożonym i ona akurat
korzystała intensywnie z bryki przez 2 lata) Maritę z Roana i zimę
malutka w niej przejeździ. Tylko martwi mnie ciągle kwestia tej
jednokierunkowej spacerówki w X-landerze, do której to miałaby się
córcia przesiąść z nadejściem cieplejszych dni. Brak kontaktu
wzrokowego z nią, być może padający w twarz deszcz czy w zimie
śnieg :/
Myślałam, że tym razem z wózkiem nie będę miała kłopotu, a prawda
jest taka że mętlik w głowie jest nie mniejszy niż 4 lata temu.
Możecie coś doradzić? Bardzo proszę!
Data: Sro Mar 26, 2008 9:26 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Centrum handlowe
Odpowiedzi: 27
Wyświetleń 1872

Zobacz cały wątek

zgadzam się nie wolno dać się zastraszyć i proszę pamiętać, że dyrektor szkoły nie jest w stanie wiedzieć o wszystkich sprawach uczniów a także i pani syna, bo do różnych spraw ma odpowiednie osoby w szkole np. panią pedagog. W pani przypadku ważne jest spotkanie z panią dyrektor na którym spokojnie i rzeczowo (bez pretensji i złości) trzeba porozmawiać o dziecku i jego przyszłości w szkole. Na takie spotkanie najlepiej pójść z mężem albo z kimś innym, kto ewentualnie nie pozwoli, aby rozmowa przerodziła się w dyskusję.
Proszę się szkoły nie bać, i nastawić na to, że będzie pani częstym gościem i że od pani podejścia będzie zależało nastawienie szkoły do dziecka. Proszę zawsze z uśmiechem się witać w szkole nie chować głowy i nie unikać kontaktu wzrokowego, bo pani pewność daje innym poczucie niepewności.
Na moim przykładzie mogę pani powiedzieć, że dzięki mojemu synowi znam prawie wszystkich pracowników szkoły od szatniarki przez wożne, nauczycieli i pedagoga aż do pani dyrektor. Z każdym z nich trzeba porozmawiać i każdego wysłuchać spokojnie, a gwarantuję pani że z czasem oni nie będą z panią inaczej rozmawiać.
Pani syn jest w 1 klasie i dlatego bardzo ważne są pani relacje z wychowawcą, z którym prosze często się spotykać, wykazywać zrozumienie dla jego lub jej ciężkiego zawodu itp., bo to jest osoba dla dziecka najważniejsza w szkole!
Wątek: Zobacz temat
Dział: Brak mi sił..
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 3202

Zobacz cały wątek

Droga Apisto,przepraszam że dopiero piszę,nie siadam zbyt często do komputera,bo mój syn się go boi,no i pisanie nie idzie mi też zbyt dobrze.6 września idziemy na badanie w kierunku Aspergera.Mój Olek jest dziwnym dzieckiem,boi się różnych rzeczy,nie je chleba w którym są dziury,boi się większych zbiorowisk ludzi( kościół,szkoła-akademie,),bawi się tylko maskotkami i to w jeden sposób,nie potrafi bawić się z dziećmi,chodzi tylko w kólko i macha sobie różnymi przedmiotami:patyczkami,kwiatami kończyny oberwanymi w sobie tylko znany sposób.Olek ma problem z rysowaniem,pisaniem,ubieraniem się,nie umie zapinać guzików,suwaka,nie włoży sznurowadeł do dziurek,nie mówiąc o zawiązaniu butów.Jego reakcje są najczęściej nieadekwatne do danej sytuacji,potrafi w najmniej oczekiwanym momencie krzyczeć,śmiać się,płakać.Zadaje pytania na które musimy bez końca odpowiadać i to tak samo,np o której po niego przyjdę na przystanek,o której w szkole będzie herbatka,o której przyjedzie tata.Kiedy wychodzimy z domu podaje mi zawsze lewą rękę, 2 miesiące temu nauczył się jeździć na rowerku,ale jego równowaga jest kiepska.Kiedy z kimś rozmawia ,to nie utrzymuje kontaktu wzrokowego.Syn nie reagował na ból czy zimno ,teraz jest już trochę lepiej.Bardzo trudno to opisać jak Olek się zachowuje,trzeba to zobaczyć,a syn u lekarzy zachowuje się b dobrze...Nie wiem czy napisałam wszystko,jeśli coś mi się przypomni,to jeszcze napiszę. POZDRAWIAM
Wątek: Zobacz temat
Dział: Diagnoza różnicowa
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 18640

Zobacz cały wątek

My przez 4 lata tez dreptalismy w miejscu i dopiero dzieki znajomej lekarce trafilismy do CBT w Warszawie i na Dzielna do neurologa.Wspaniali fachowcy ktorzy wysluchali nas rodzicow i zaczeli obserwowac dziecko.Pierwsza diagnoza byla ADHD i zespol opozycyjno-buntowniczy.Po roku obserwacji,terapi i warsztatach diagnoza ADHD+ZA.
Zachowania rozne,poczawszy od eufori,agresji po apatie i brakkontaktu.Napady szalu trwajace nawet po 5 godzin-trans bez kontaktu wzrokowego i sluchowego.Demolowanie domu,podpalenia,agresja wobec i innych i zwierzat.Brak przestrzegania jakichkolwiek zasad i norm spolecznych,zle kontakty z rowiesnikami,zlosliwosc,brak wrazliwosci na krzywde innych.klamstwa,kradzierze.Obsesja na punkcie sexu,muzyki i niszczenie wszelkiej wlasnosci swojej jak i obcej.Nigdy nie jest winna ona tylko ktos inny.Brak zainteresowania nauka,wulgaryzmy no i bicie nas jako rodzicow.Nawet nie wiem czy wszystko opisalam gdyz jest tego tak wiele.Ja osobiscie jestem zalamana i zniesmaczona tym wszystkim.Nie pomaga konsekwencja,nagroda,prosba-NIC! Jest kuloodporna i nie do zdarcia!Ma tez zaburzenia IS.
Wątek: Zobacz temat
Dział: Brak mi sił..
Odpowiedzi: 11
Wyświetleń 1643

Zobacz cały wątek

Smutny, ale dobry artykuł. Wyważony i konkretny, oby więcej takich w jakże trudnej i delikatnej kwestii wykorzystania seksualnego dzieci.
Warto też podkreślić kilka stwierdzeń:

Większość ofiar nie ujawnia nawet tych
symptomów wykorzystywania, które występują
najczęściej, takich jak seksualizacja zachowań lub objawy zaburzeń stresu pourazowego.

Opisane wyżej objawy i problemy psychologiczne dziecka mogą stać się powodem konsultacji psychiatry lub psychologa dziecięcego. Symptomy te są jednak niespecyficzne, mogą występować w przebiegu innych problemów niż przemoc seksualna. Z tego powodu na etapie opieki ambulatoryjnej zazwyczaj trudno jest rozpoznać, czy choćby podejrzewać występowanie nadużyć. Za rozpoznaniem przemocy i wykorzystania mogą przemawiać trudności diagnostyczne i terapeutyczne, chroniczność i wielopostaciowość objawów, trudny kontakt z dzieckiem (milczenie, zdezorganizowane wypowiedzi, unikanie kontaktu wzrokowego), nietypowe dla wieku zachowania seksualne.

Objawy psychopatologiczne i towarzyszące wykorzystaniu seksualnemu zaburzenia psychiczne wystąpiły u dzieci ofiar wykorzystywania seksualnego z rodzin charakteryzujących się nieprawidłowymi relacjami rodzice-dziecko.

Wnioski wspierają wcześniejsze poglądy, że osobnicza odpowiedź na wykorzystywanie seksualne zależy m.in. od systemów oparcia oraz jakości więzi z rodzicami.
Data: Poniedziałek , 17 Listopada 2008, 18:52
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Czytelnia
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 626

Zobacz cały wątek

(...)

Zwróciłam uwagę na podstawowe błędy jakie popełniłam. chcąc odbyć kurs indywidualnie, jeśli już pojawiłaby się taka możliwość, pewnie musiałabym zapłacić minimum czterokrotnie więcej, bo przecież czas poświęcony nie jest tylko dla jednej, ale dla grupy osób

Nie chciałabym pojawić się na kursach i usłyszeć jak ktoś mówi "po co to dziecko tutaj przyszło" Wyglądam młodo na swoje 22 lata, jak piętnastolatka, i jestem bardzo niskiego wzrostu... moim nawykiem stało się unikanie kontaktu wzrokowego, z powodu choroby oczu, poprostu nie mam odwagi spojrzeć ludziom w twarz... Nie jestem wiecznie zasmucona, chociaż można odnieść takie wrażenie... Nie ma nikogo kto zechciałby taką osobę w swoim zakładzie pracy... nie zawsze wygląd jest najważniejszy, jednak zachowanie już tak, a moje odbiega od normy . długo musiałabym się oswajać z ludźmi, i zawsze byłabym tą co pierwsza do nikogo się nie odezwie...

Najwyższy czas oprzytomieć, muszę wyzbyć się nadzieji że mogłabym zostać pracownicą zakładu pogrzebowego.
To jest praca tylko dla odpowiedzialnych i wybranych ludzi...
Data: Pią Kwi 04, 2008 3:21 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: TANATOKOSMETYKA TANATOPRAKTYKA
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 1206

Zobacz cały wątek


7 promili alkoholu u kierowcy-rekordzisty
Prawie 7 promili alkoholu we krwi – to niechlubny, prawdopodobnie ogólnopolski rekord mężczyzny ze Szczecina. Kompletnie pijanego i jadącego środkiem drogi kierowcę zauważył policjant, który wracał po służbie do domu. Natychmiast wezwał posiłki - informuje RMF FM
Mężczyzna prowadzący samochód po prostu zasnął. Policjanci przyjechali na miejsce; nie mieli z nim żadnego kontaktu: ani wzrokowego, ani słownego. Kierowca został przewieziony na izbę wytrzeźwień.

- Mężczyzna został przewieziony na oddział detoksykacyjny do szpitala na Pomorzanach, gdzie lekarze zajęli się nim, ponieważ miał ostrą niewydolność oddechową i krążeniową - powiedziała Katarzyna Legan ze szczecińskiej policji. Zenon Butkowski – policjant ruchu drogowego z wieloletnim stażem nie pamięta tak pijanego kierowcy.- Ja nie pamiętam, abym w ogóle słyszał, żeby kierowca miał tyle promili alkoholu - stwierdził.

Mężczyzna, jak tylko wytrzeźwieje, a może to potrwać nawet dwa dni, zostanie przesłuchany.
Data: Pią Lip 20, 2007 10:08
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Hajtpark
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 1027

Zobacz cały wątek

Właśnie wróciłem z 27 Pieszej Pielgrzymki Opolskiej (strumień kluczborski). Chciałbym się z Wami podzielić doświadczeniem Spowiedzi w drodze, którą przeżyłem podczas pielgrzymowania. Początkowo miałem wielkie opory, aby podejść do kapłana i porozmawiać z nim w "oko w oko". Bałem się kontaktu wzrokowego i utraty anonimowości. Kraty konfesjonału wydawały mi się bezpieczną granicą, dzięki której spowiednik nie ma najmniejszych szans na to, by mnie rozpoznać. W ogóle to do tej pory starałem się przystępować do Sakramentu Pokuty do takich księży, którzy mnie nie znają. A na pielgrzymce "ni z gruszki, ni z pietruszki" coś mi odbiło i wystartowałem do kapłana, dla którego nie jestem anonimowy...(Teraz się nad tym zastanawiając dochodzę do wniosku, że to chyba Duch Św. dodał mi odwagi). No i szok... Mam wrażenie że to była dotychczas moja najlepsza Spowiedz w życiu. Nie polegała na zwyczajowym i stresującym wyklepaniu grzechów oraz czekaniu na słowa rozgrzeszenia. Na prawdę otworzyłem się na spowiednika, a on uczynił to samo w stosunku do mnie...Uleciała wtedy gdzieś normalna w moich spowiedziach nerwowość. Po prostu rozmawiałem z kapłanem o moich słabościach, a on traktował mnie jak brata w wierze, któremu potrzebna jest duchowa pomoc. Spowiedż trwała ponad godzinę i nie sądzę, żebym mogł ją tak dobrze przeżyć klęcząc przy kratkach konfesjonału. Tak teraz sobie myślę, że tak powinna wyglądać KAŻDA Spowiedz... Ale to chyba nierealne. pewnie będę musiał poczekac do następnej pielgrzymki.. Pozdrawiam
Data: Nie Sie 24, 2003 21:32
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Sakramenty
Odpowiedzi: 76
Wyświetleń 15690
Mój pies miał ok. 2 lat jak wzięłam kliker do ręki Macho to bystry, szybko uczący się pies. Ale niestety nie wszystkiego można nauczyć psa bez kontaktu wzrokowego, np. traciło na tym nasze chodzenie przy nodze.. Najpierw wg wskazówek ze strony o klikerze dałam Macho z 10 smakołyków. Był trochę zdziwiony bo nic nie musiał robić. Potem zaczęło się poznawanie klikera i "kliku". W pokoju, w ciszy czekałam aż Macho chociaż lekko podniesie głowę wtedy był klik i od razu smakołyk. Potem coraz wyższy próg (oczywiście nie wszystko w jeden dzień!), czekałam aż spojrzy w oczy. I udało się! Długo czekać nie musiałam. Teraz kiedy Macho siada przede mną to pierwsze co robi to patrzy w oczy Przy nodze jeszcze nam to średnio wychodzi (pół na pół), ponieważ nie miałam czasu na dalszą naukę. Ale PT zdaliśmy na 193 punkty! (na 200)
Problemem dla mnie były smakołyki. Na początku nauki trzeba ich dużo psu dać więc najlepsza jest karma - tylko, że dla Macho to żaden smakołyk. Więc musiałam kroić szyneczki, serki, cuda boskie żeby mu smakowało.. Tyle, że przesadzać też nie mogłam ze względu na jego wrażliwy żołądek
Teraz mam w domu 11 mies. suczkę. Charakter Bordedra - pracoholik, pies, którego wszędzie pełno. Non stop musi coś gryźć, rzuć bo jak nie to ją nosi. Ale praca z nią to czysta przyjemność i jaka satysfakcja! Trudno żeby się skupiła ale jak już jest skoncentrowana to jest w stanie nauczyć się sztuczki w dzień, dwa. Zdolna Zaczynam ją uczyć klikerem! Będę zdawała relacje z treningów. Z Macho przy okazji też poćwiczę

Pozdrawiam!

7 promili alkoholu u kierowcy-rekordzisty
Prawie 7 promili alkoholu we krwi – to niechlubny, prawdopodobnie ogólnopolski rekord mężczyzny ze Szczecina. Kompletnie pijanego i jadącego środkiem drogi kierowcę zauważył policjant, który wracał po służbie do domu. Natychmiast wezwał posiłki - informuje RMF FM
Mężczyzna prowadzący samochód po prostu zasnął. Policjanci przyjechali na miejsce; nie mieli z nim żadnego kontaktu: ani wzrokowego, ani słownego. Kierowca został przewieziony na izbę wytrzeźwień.

- Mężczyzna został przewieziony na oddział detoksykacyjny do szpitala na Pomorzanach, gdzie lekarze zajęli się nim, ponieważ miał ostrą niewydolność oddechową i krążeniową - powiedziała Katarzyna Legan ze szczecińskiej policji. Zenon Butkowski – policjant ruchu drogowego z wieloletnim stażem nie pamięta tak pijanego kierowcy.- Ja nie pamiętam, abym w ogóle słyszał, żeby kierowca miał tyle promili alkoholu - stwierdził.

Mężczyzna, jak tylko wytrzeźwieje, a może to potrwać nawet dwa dni, zostanie przesłuchany.

Zobacz cały wątek

Cytat: A ja to robię tak:

Kładę się razem z nim na łóżku, przytulam i cichutko nucę, albo opowiadam
bajkę.
Zasypianie trwa średnio 0,5h, potem leżę z nim jeszcze chwilę,
a następnie przekładam do łóżeczka. (Gilu śpi w nim całą noc.
Budzi się razem z nami pogodny i wypoczęty.)

Cytat: To są najmilsze chwile w całym dniu, chociaż jak tak Was czytam, dochodzę do
wniosku,
że robię jakąś okropną krzywdę sobie i synkowi, bo powinnam
zostawić "bez kontaktu wzrokowego" w zimnym łóżeczku,
"niech powyje az zasnie na stojaco".


U nas w domu temperatura w łóżeczku (teraz już w łóżku) jest
raczej podobna do tej w pozostałej części pokoju i nie mam
wrażenia, że dziecko marznie. Jest w śpiworku i zasypia sama. I
wyła - owszem - w pierwszych dniach wpajania NOWEJ metody zasypiania
(dla niej nowej i dla nas). Teraz jednak jeśli płacze przed snem to
wiem, ze coś jest nie tak... i nie pozwalam jej wyć, aż zaśnie na
stojąco. I cieszy mnie, że zasypia sama.

Ania
Data: 2007-01-05 12:07:31
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 236

Zobacz cały wątek

Cytat:
1) Wampir widzi oczy ofiary (czytaj: "zagląda" jej do umysłu) i dzięki temu może grzebać w jej głowie.
2) Ofiara spogląda na oczy Spokrewnionego, który "włączył" sobie dominację (coś jak meduza zamieniająca ludzi w kamień).
Wydaje mi się, że w tej mocy chodzi bardziej o opcję drugą, tak więc teoretycznie dałoby się kogoś przez okulary zdominować. Chociaż byłoby to oczywiście trudniejsze.



Mam wrażenie, że zdecydowanie chodzi o opcję pierwszą. Opcja druga "turn on the charm" to raczej domena dyscypliny "Majesty".

Zwróć uwagę, że interpretując Dominację według podpunktu drugiego postać dominująca nie musiałaby nawet patrzeć "w oczy" celu, bo wystarczy, że cel spojrzy w jej oczy. W efekcie jeśli np. w momencie wygłaszania rozkazu w jej oczy patrzyłyby dwie lub więcej osób, to wszystkie ulegałyby Dominacji. Moim zdaniem w tzw. "Eye Contact" chodzi o coś zupełnie innego.

Nie da się "nawiązać kontaktu wzrokowego" przy bardzo ciemnych okularach/lustrzankach.

pozdr.
Data: Nie Sty 13, 2008 2:37 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 9864

Zobacz cały wątek

Cytat: I tak będziesz robić, aż w wieku 21 lat zastąpi Ciebie inne
kobieta?

Cytat: Albo inaczej
w jakim wieku wg. Ciebie dziecko powinno jednak zasypiać samo?

Cytat: To są najmilsze chwile w całym dniu, chociaż jak tak Was czytam, dochodzę
do
wniosku,
że robię jakąś okropną krzywdę sobie i synkowi, bo powinnam
zostawić "bez kontaktu wzrokowego" w zimnym łóżeczku,
"niech powyje az zasnie na stojaco".

Teraz jednak jeśli płacze przed snem to
wiem, ze coś jest nie tak...
i nie pozwalam jej wyć, aż zaśnie na
stojąco. I cieszy mnie, że zasypia sama.


Widzisz, a ja osiągnęłam to samo, tylko bez etapu WYCIA podczas wprowadzania
nowej metody.
Różny jest tylko wiek moich dzieci, gdy zrobiły się samodzielne podczas
usypiania. Ale tak samo różny jest wiek, gdy dzieci zaczynają chodzić lub
gdy opanowują sztukę korzystania z nocnika. Podobno można wysadzać na nocnik
już niemowlaka. Tylko po co?

Pozdrawiam
Jola
Data: 2007-01-06 11:24:31
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 236

Zobacz cały wątek

W książce "Superniani" (którą dostaliśmy "od Mikołaja") stoi, że to
najgorszy wiek do przenosin i lepiej poczekać, aż będzie miał 2 lata. Wtedy
podkreślać, że będzie spał sam, bo jest już duży, i siedzieć koło jego łóżka
bez kontaktu wzrokowego, aż zaśnie. Jak wstaje, położyć z powrotem.
--
Pozdrawiam JoannElle

GG:2137641
Data: 2006-12-21 12:26:09
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 236

Zobacz cały wątek

Witam,
Napady złości i ataki histerii w drugim i trzecim roku życia są czymś
absolutnie normalnym. To kolejny etap rozwoju dziecka. Zachowując się w ten
sposób walczą o swoją niezależność i sprawdzają granice postawione przez
opiekunów. Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo tylko tak potrafią pokazać co im
się kłębi w głowie. córka z jednej strony chce postawić na swoim, a z
drugiej - pragnie
akceptacji Rodziców. Pojawienie się Rodzeństwa potęguje poczucie frustracji.
Państwa reakcja na moczenie była prawidłowa. Dlatego proponuje kontynuować
organizowanie czasu w taki sposób by mała miała czas tylko z Rodzicem/
Rodzicami. To będzie wpływało na jej poczucie bezpieczeństwa i poczucie
własnej wartości, a także na jej stosunek do malucha.
Jeżeli chodzi o BUNT 2 LATKA - To jak będzie przebiegał i kiedy się skończy
bunt 2 latka zależy od Naszej
reakcji na zachowania dziecka. Pani córka musi się nauczyć, co wolno, a
czego
nie. Oto, jak mu w tym pomóc. Tłumaczenie czegokolwiek w tym momencie
(histerii )
nie ma sensu - i tak nic do niego nie dotrze, będzie krzyczeć jeszcze
głośniej. Proszę poczekać, aż atak furii minie,(trzeba tylko zabezpieczyć go
tak by nie zrobiła sobie krzywdy). Można przytulić dziecko (bez kontaktu
wzrokowego), a jeśli na to nie pozwala, być obok. Jeśli to możliwe, zabrać
dziecko w w spokojne miejsce (bez dodatkowych obserwatorów). A gdy malec się
uspokoi, wytłumaczyć mu, że nie wolno się tak zachowywać. wtedy można
zapytać
czego chce i jak to może osiągnąć, bez złoszczenia. dziecko musi dostać
informacje, ze krzykiem nic nie osiągnie.

Warto pamiętać, że:
1. nie wolno pozwalać na wszystko, ale też nie ma sensu wszystkiego mu
zabraniać.
2. złość Rodzica w niczym nie pomoże.
3. Do dziecka trzeba mówić jasno i zwięźle i krótko.
4. Lepiej zapobiegać. Staraj się nie dopuszczać do wybuchów złości. Gdy
widzisz, że coś się święci, odwróć uwagę malca albo go rozśmiesz. Unikaj
kłopotów. Wybieranie się na zakupy w chwili, gdy masz mało czasu, a dziecko
jest zmęczone lub rozdrażnione, to najprostszy przepis na awanturę.
5. Pamiętaj, że najlepsze są pochwała i nagroda. Jeśli na przykład po udanej
wizycie w supermarkecie pójdziecie jeszcze obejrzeć wystawę w sklepie
zoologicznym albo zrobisz malcowi inną miłą niespodziankę, zrozumie, czego
od niego oczekujesz.

pozdrawiam M.Gajewska
Data: 2009-02-02, 12:07
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Psychologia
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 199

Zobacz cały wątek

Cytat: Tomasz- wolę na skype.Mam moźliwośc zobaczenia z kim rozmawiam.



A ja nie lubię kontaktu głosowego i wzrokowego przez internet, widocznie już się tak przyzwyczajiłem. Zresztą nie mam płynności mowy przez chorobę i bym się tylko pogrążał bardziej i wstydził.
Data: 22 Maj 2008, 16:18
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Na każdy temat
Odpowiedzi: 99
Wyświetleń 31681

Zobacz cały wątek

Kastor - Tak. <ciach> W drugim poście tego tematu udzieliłem już odpowiedzi. <ciach>Szczur wyluzuj!- Swrg
Czy napisać, że w BotW nie ma podane nic o cudownych metodach utrzymania kontaktu wzrokowego przez wilkołaki pozbawione oczu?
Data: Wto Mar 28, 2006 5:25 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń 4094

Zobacz cały wątek

Cytat: Jeśli nie masz nic przeciw, to chciałbym znać żródło z którego czerpiesz tą wiedzę.



Well, źródło to sam opis Dominacji. Wymaga ona kontaktu wzrokowego.
Data: Pon Mar 27, 2006 5:01 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 62
Wyświetleń 4094

Zobacz cały wątek

Ukraina- Białoruś 1

U białorusinek dojdzie do jeszcze jednej zmiany, zmniejszajacej potencjal calej sztafety, u ukrainek co prawda takze jedna nowa zawodniczka, ale przewaga biegowa zdecydowanie po stronie ukrainek, bialorusinki jak nie strzelaja na 0, w ogole nie maja kontaktu wzrokowego z bialo-zoltymi
Data: 14 Sty 2009 10:39 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Sporty zimowe
Odpowiedzi: 386
Wyświetleń 13675

Zobacz cały wątek

Cytat: JoannElle napisał(a):
siedzieć koło jego łóżka
bez kontaktu wzrokowego

A dlaczego bez kontaktu wzrokowego?


Bo światło zgaszone ;-)

Paweł Pluta

--

-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
Data: 2006-12-21 14:20:38
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 236
Ukraina- Białoruś 1

U białorusinek dojdzie do jeszcze jednej zmiany, zmniejszajacej potencjal calej sztafety, u ukrainek co prawda takze jedna nowa zawodniczka, ale przewaga biegowa zdecydowanie po stronie ukrainek, bialorusinki jak nie strzelaja na 0, w ogole nie maja kontaktu wzrokowego z bialo-zoltymi

Zobacz cały wątek

Cytat: JoannElle napisał(a):
siedzieć koło jego łóżka bez kontaktu wzrokowego

A dlaczego bez kontaktu wzrokowego?

Bo nudniej.


I trudno tak patrzeć w oczy bez zmiany wyrazu twarzy, a to zawsze okazja do
wszczęcia rozmowy.
Dorota
Data: 2006-12-21 23:41:04
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 236

Zobacz cały wątek

Cytat: 1:38.. już myślałem, że mu przy***bie...


Na pewno miałby ochotę ale jako Pan Prezydent nie byłoby to najlepsze posunięcie na wizji czy nie. Jednak stał twardo na ziemi, nie unikał kontaktu wzrokowego, face to face, a na dodatek miał dużo do powiedzenia
Data: 22:15, 15 Maj '08
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: 9/11 i terroryzm władzy
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 339

Zobacz cały wątek

Zaznaczam, że dla każdego skutki mogą być inne i każdy może je zaobserwować w mniejszym lub większym stopniu, nie wszystkie także może powodować onanizm, po prostu dla każdego będzie to co innego. Oto niektóre skutki onanizowania sie zaczerpnięte z internetu:
-Słabsza kondycja fizyczna,
-Niechec do kontaktow z innymi ludzmi
-Wyobrazanie sobie scen z filmow p,orno z napotkanymi na ulicach dziewczynami
-Rozkojarzenie,kłopoty z nauką,pamięcią
-Nerwowosć,zwlasza przed ogladaniem p.orno.
-Zamkniecie sie w sobie
-Brak zaintereswonia czymkolwiek,brak hobby
-Niechec do wychodzenia z domu
-Sceny z filmow przed oczami
-Obawa przed załozeniem rodziny,problemow zwiazanych z onanizacja;;
-Klopoty z nawiazywaniem kontaktu wzrokowego
-Sennosc,poczucie zmeczenia (zwlasza po onanizacj)
-pogorszenie sie stanu psychicznego,brak wiary w siebie
-Wstydzenie sie własnego ciala np; przed lustrem
-Izolacja,brak znajomych,
-samotnośc
----------------------------------------------------------------
-zmęczenie życiem,
-poczucie braku pewnośc przyszłości i obawa przed nią,
-brak wiary we własne możliwości, w siebie...
------------------------------------------------------------------------
Onanizować zacząłem się dawno, więc nie wiem, jak to zmieniło moje życie, jednak widzę dziś pewne negatywne objawy.
1) problemy z koncentracją - musisz zrobić TO, żeby móc "spokojnie" się uczyć
2) nerwowość, agresja - zwłaszcza, gdy chcesz zrobić TO, a obecność czyjaś uniemożliwia to
3) stres - związany na przyklad z tym, że zapomniałem wyczyścić historii, a ktoś inny korzysta z kompa
4) senność
5) problemy w kontaktach damsko-męskich - brak jakiegokolwiek popędu, gdyż ten rozładowywany jest regularnie plus przedmiotowe traktowanie dziewczyn robią swoje :/:/
6) obniżenie samooceny - nagle uświadamiasz sobie, że jesteś nałogowcem, że TO jest silniejsze, ze nie możesz wygrać - to dobija i wpędza w depreche
------------------------------------------------------------------------
To tyle.
A więc widzę, że taki dzień niema sensu. Dzięki za wypowiedzi, chciałem dostać od was szczere odpowiedzi i takie dostałem. Niech każdy robi tak jak uważa, to jego życie.
Pozdrawiam.
Data: Nie Mar 26, 2006 21:18
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Sam wymyśl temat
Odpowiedzi: 42
Wyświetleń 5449

Zobacz cały wątek

Witam,
Napady złości i ataki histerii w drugim i trzecim roku życia są czymś
absolutnie normalnym. To kolejny etap rozwoju dziecka. Zachowując się w ten
sposób walczą o swoją niezależność i sprawdzają granice postawione przez
opiekunów. Wrzeszczą, tupią i płaczą, bo tylko tak potrafią pokazać co im
się kłębi w głowie. Tu warto zwrócić uwagę na przeklinanie - dziecko uczy
się i wykorzystuje wszystko co widzi w najbliższym otoczeniu.
chłopiec z jednej strony chce postawić na swoim, a z drugiej - pragnie Pani
akceptacji.

To jak będzie przebiegał i kiedy się skończy bunt 2 latka zależy od Naszej
reakcji na zachowania dziecka. Pani syn musi się nauczyć, co wolno, a czego
nie. Oto, jak mu w tym pomóc.tłumaczenie synowi czegokolwiek w tym momencie
nie ma sensu - i tak nic do niego nie dotrze, będzie krzyczał jeszcze
głośniej. Proszę poczekać, aż atak furii minie,(trzeba tylko zabezpieczyć go
tak by nie zrobił sobie krzywdy). Można przytulić dziecko (bez kontaktu
wzrokowego), a jeśli na to nie pozwala, być obok. Jeśli to możliwe, zabrać
dziecko w w spokojne miejsce (bez dodatkowych obserwatorów). A gdy malec się
uspokoi, wytłumacz mu, że nie wolno się tak zachowywać. wtedy można zapytać
czego chce i jak to może osiągnąć, bez złoszczenia. dziecko musi dostać
informacje, że krzykiem nic nie osiągnie.
Warto pamiętać, że:
1. nie wolno pozwalać na wszystko, ale też nie ma sensu wszystkiego mu
zabraniać.
2. złość Rodzica w niczym nie pomoże.
3. Do dziecka trzeba mówić jasno i zwięźle i krótko.
4. Lepiej zapobiegać. Staraj się nie dopuszczać do wybuchów złości. Gdy
widzisz, że coś się święci, odwróć uwagę malca albo go rozśmiesz. Unikaj
kłopotów. Wybieranie się na zakupy w chwili, gdy masz mało czasu, a dziecko
jest zmęczone lub rozdrażnione, to najprostszy przepis na awanturę.
5. Pamiętaj, że najlepsze są pochwała i nagroda. Jeśli na przykład po udanej
wizycie w supermarkecie pójdziecie jeszcze obejrzeć wystawę w sklepie
zoologicznym albo zrobisz malcowi inną miłą niespodziankę, zrozumie, czego
od niego oczekujesz.

pozdrawiam M.Gajewska
Data: 2009-02-02, 12:03
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Psychologia
Odpowiedzi: 1
Wyświetleń 127

Zobacz cały wątek

Cóż, improwizacja w moim wykonaniu jest raczej słabej jakości, więc staram się wcześniej przygotować część opisów, w miarę przemyślanych i napewno płynniejszych niż improwizacja.

A co do kontaktu wzrokowego, czasem spojrzę na graczy spod kartki, przerywając na sekundkę.
Data: Nie Gru 17, 2006 1:06 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: RPG - ogólnie
Odpowiedzi: 41
Wyświetleń 8143

Zobacz cały wątek

Coś specjalnego hm... na początek przychodzi mi do głowy smoczek ... w postaci piłeczki tenisowej . Ale rozumiem że dać mu go wtedy kiedy dojdzie do kontaktu wzrokowego z psem i nie będzie chciał odwrócić wzroku, odejść lub wykonać innego spokojnego lub obojętnego gestu. Pyzatym czy mam mu dawać piłkę jeśli go zawołam on nie zareaguje (jak sadze nie koniecznie dlatego ze ma mnie gdzieś tylko dlatego ze jest w jak to określiłaś amoku), dam mu wtedy nagrodę za nieposłuszeństwo. No i jeszcze jedno, jak już wyskoczy do psa z jakimś tam zamiarem ,tu piłka lub inna nagroda też raczej nie powinna się chyba należeć. Czy piłka to właściwa nagroda. Mam wrażenie że faktycznie działa jak smoczek, plusem jest jeszcze ze w każdej chwili mogę mu ją odebrać jak zrobi niewłaściwy ruch, ale z drugiej strony może chcieć bronić zabawki przed intruzem. A jak mu dam piłkę i zacznie ją sobie memląc dalej patrząc na psa, mam go zawołać, a jeśli nie posłucha pociągnąć żeby za mną poszedł czy czekać wtedy na jego ruch i jak pobiegnie gwałtownie w kierunku psa szarpnąć i zabrać piłkę. Czy nie pomyśli wtedy że następnym razem trzeba szybciej przepędzić intruza puki ja go jeszcze nie zobaczę. HM... będziemy próbować dzięki za podpowiedzi. Ps. ostatnio pani z owczarkiem powiedziała że wychowałem bandytę. Ups. ale nie chciała o tym podyskutować i podpowiedzieć niczego. Powiedziała swoje odwróciła się i szybko z wilczurkiem bez smyczy, (bardzo grzecznym) poszła w swoją stronę. Przyznam że to był pierwszy raz kiedy z Hakerem ćwiczyłem stosunek do dużych psów. Pies bez smyczy i w kagańcu do tego obojętny na Hakera, świetny materiał do ćwiczenia. Najpierw Haker do niego wystartował jak to ma w zwyczaju, skończyło się szarpnięciem (taśma się skończyła). Jak stanął i się już napatrzył w spokoju, nagroda. Później Haker podszedł do mnie, nagroda. Poszliśmy kawałek dalej oczywiście nie spuszczając krążącego i obojętnego wilczurka z oczu. Następnie kolejny wyskok i znowu niemiła niespodzianka. tym razem jednak zdążył trosze wyhamować jak warknąłem. I po chwili ponownego wpatrywania się o dziwo puścił sygnał uspokajający (łapa w górę) i tutaj również nagroda. Zaznaczam że sam też w takich chwilach staram się stać do Hakera bokiem, co teoretycznie też powinno działać na niego "kojąco" , a on zerka na mnie co jakiś czas. Mam jednak czasami wrażenie że moją postawę rozumie bardziej niż moje komendy .
Data: Pią Wrz 26, 2008 1:45 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wychowanie
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 3499

Zobacz cały wątek

Cytat: Ale rozumiem że dać mu go wtedy kiedy dojdzie do kontaktu wzrokowego z psem i nie będzie chciał odwrócić wzroku, odejść lub wykonać innego spokojnego lub obojętnego gestu

Cytat: Pyzatym czy mam mu dawać piłkę jeśli go zawołam on nie zareaguje (jak sadze nie koniecznie dlatego ze ma mnie gdzieś tylko dlatego ze jest w jak to określiłaś amoku), dam mu wtedy nagrodę za nieposłuszeństwo.

Cytat: No i jeszcze jedno, jak już wyskoczy do psa z jakimś tam zamiarem ,tu piłka lub inna nagroda też raczej nie powinna się chyba należeć. Czy piłka to właściwa nagroda.

Cytat: A jak mu dam piłkę i zacznie ją sobie memląc dalej patrząc na psa, mam go zawołać, a jeśli nie posłucha pociągnąć żeby za mną poszedł czy czekać wtedy na jego ruch i jak pobiegnie gwałtownie w kierunku psa szarpnąć i zabrać piłkę. Czy nie pomyśli wtedy że następnym razem trzeba szybciej przepędzić intruza puki ja go jeszcze nie zobaczę


nie dawać ,nie szarpac ,nie wołac i tak cie nieposłucha ,nie stważać takich sytuacji.Jak Wiesz psy nie myslą, tylko superowo kojarzą ..

Jak Wiesz mam 2 boksery ,wziete ze schroniska juz jako dorosłe , na spacery chodzą razem jeden przy drugim , jak zobaczą psa ,wszystko jedno mały czy duzy ,patrzą na niego ,ale zaraz potem na mnie ,wydaje mi sie wtedy jakby do mnie mówiły - widzę psa ,daj cos dobrego - to jest super .Wszystko o czym pisze jest poparte moimi własnymi doswiadczeniami .
Historia z wilczurkiem - moim zdaniem nie powinieneś pozwalac psu sie tak zachowywac , rozciaganie całej smyczy ,stanie i gapienie sie wygląda to tak jakby to Haker wyprowadzał Cie na spacer ,zobaczy psa i mówi -czekaj ,psa zobaczyłem ,ty stój i sie przygladaj ,jak to sie robi - wydaje mi sie ze na takie cwiczenia ma jeszcze czas ,Tu Ty masz byc najważniejszy i atrakcyjny dla niego.
Mam nadzieje ze jakos skladnie to napisalam , podam Ci jeszcze sposób na cwiczenia koncentracji uwagi psa na wlaścicielu .
trzymaj sie
Data: Pią Wrz 26, 2008 8:56 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wychowanie
Odpowiedzi: 24
Wyświetleń 3499

Zobacz cały wątek

Cytat:
W podręczniku jest bardzo konkretna adnotacja o potrzebie kontaktu wzrokowego.


Wystarczy nosić lustrzanki?

Moim skromnym zdaniem: TAK

"Use of Dominate requires a character to capture a victim's gaze. (...) useless if eye contact is not possible"

Nie możesz "capture a victim's gaze" jeśli nie widzisz spojrzenia.
Data: Wto Sty 08, 2008 2:16 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 9864

Zobacz cały wątek

Czy gdzieś w Polsce są zesp. P, wspomagane przez lekarzy, którzy nie boją się wydawać dyspozycji bez kontaktu wzrokowego z pacjentem? Jeśli tak, to jakie jest wasze wyposażenie?
Co z zesp. P, które nie mają przy swojej stacji specjalisty? W takich przypadkach pomoc przez radio byłaby sensowna.
Czy ktoś może się podzielić informacjami?
Data: Czw Sty 10, 2008 20:50:54
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: --::Ratownictwo medyczne::--
Odpowiedzi: 17
Wyświetleń 2620

Zobacz cały wątek

Ja zgadzam się z White Rabbitem. Czytanie z kartki praktycznie zawsze wychodzi sztywno i nienaturalnie, przerywa bieg sesji. MG mówiąc do graczy powinien koniecznie utrzymywać z nimi kontakt wzrokowy, czasem gestykulować, czasem przemieszczać się po pokoju - odczytywanie opisów czy wypowiedzi uniemożliwia to. Prakltycznie zawsze tekst żywy, mimo niedoskonałości improwizacji, robi na mnie lepsze wrażenie niż literacko lepszy, ale czytany.

Z cech, które ja cenię u mistrzów gry, za najważniejsze uważam:

1. Znajdowanie kompromisu między umożliwianiem graczom działania a stawianiem granic.
Irytują mnie MG, którzy mają swoją wymyśloną fabułę i próba użycia jakichkolwiek innych rozwiązań, niż te z góry zaplanowane, skazana jest na porażkę. W podobnym jednak stopniu nie podoba mi się ustępowanie przed bezsensownymi i/lub manczkińskimi pomysłami graczy (bo "po to grają, żeby dobrze się bawić).
MG powinien dać graczom świadomość , że mają spore możliwości działania i ich wybory realnie coś zmieniają, ale też jasno okreslić zasady i nie dać sobie wejść na głowę. Pod ten punkt podpada też hamowanie głupawki i zachowań zupełnie nie pasujących do postaci.

2. Żywy styl prowadzenia.
Utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Opisy adresowane do drużyny, z focusem zależnym od konkretnych postaci (na co innego zwraca uwagę gangrel, który za życia był komandosem, na co innego torreador z arystokratycznej rodziny). Umiejętność gwałtownej zmiany tempa, jeśli zaczynają się dłużyzny. Czasem, gdy ma to sens, użycie rekwizytów.

3. Improwizacja.
Mistrz powinien być zdolny do zareagowania na nieprzewidziane pomysły bohaterów, nie zawsze pozwalając im zadziałać, ale i nie zawsze je torpedując. Ważna jest umiejętność ożywienia sesji także wtedy, gdy nic istotnego się nie dzieje.

4. Logika
MG powinien analizować związki przyczynowo-skutkowe w obrębie logiki świata i na nich opierać swoje decyzje (spójność, nie "realizm" w sensie "to działa jak w RL"). Powinien myśleć o kształcie świata wraz z istniejącym w nim niezwykłymi i nadnaturalnymi elementami, a nie odbierać je jako przeszkodę w kreacji przygód (koteria w Wampirze prawie na pewno ma kogoś czytającego aury i kogoś mogącego modyfikować pamięć dominacją; w D&D na średnim poziomie można wyszukać kogoś zaklęciem wieszczącym i zaatakować teleportując się; na jedno i drugie mistrz musi być przygotowany i to nie przez uczynienie wszystkich ważnych NPC niedominowalnymi albo przez zablokowanie teleportacji w każdej istotnej lokacji, bo na to pierwsze nie pozwala statystyka, a na drugie koszty).
Data: Pon Cze 11, 2007 8:12 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: RPG - ogólnie
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń 6915

Zobacz cały wątek

Może nie są to klasyczne katastrofy, ale przypomnieć należy tutaj na pewno zestrzelenie w 1983 r. południowokoreańskiego Jumbo-Jeta przez sowiecki myśliwiec po przekroczeniu przez niego przestrzeni ZSRS ( mimo kontaktu wzrokowego z tymże ). Podobny przypadek (z mniejszą ilością ofiar) wydarzył się parę lat później nad zatoką perską – okręt US Navy zestrzelił pomyłkowo irański samolot pasażerski biorąc go za bombowiec.
Data: Sro Wrz 05, 2007 12:08 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: 80's Stuff
Odpowiedzi: 60
Wyświetleń 10922
Czy gdzieś w Polsce są zesp. P, wspomagane przez lekarzy, którzy nie boją się wydawać dyspozycji bez kontaktu wzrokowego z pacjentem? Jeśli tak, to jakie jest wasze wyposażenie?
Co z zesp. P, które nie mają przy swojej stacji specjalisty? W takich przypadkach pomoc przez radio byłaby sensowna.
Czy ktoś może się podzielić informacjami?

Zobacz cały wątek

Co do działania dominacji, to rzecz otwarta jest dla różnych interpretacji.
Ja sobie myślę tak:

Wystarczająco potężny wampir powinien móc użyć dominacji, na zwykłym śmiertelniku, którego jedyną formą obrony byłoby patrzenie w ziemię, albo uporczywe wpatrywanie się w punkt pół metra na lewo od twarzy wampira.
To byłoby zbyt proste, gdyby zwykłe przyciemniane ukulary dawały normalnemu człowiekowi całkowitą odporność na wszelkie próby dominacji.
Jednocześnie to, że użycie takie jest możliwe, nie znaczy, że jest równie proste, co w przypadku niczego nie podejrzewającego mortala, wpatrującego się prosto w oczy wampira ze zdziwionym wyrazem twarzy i pytaniem "Hę?" na ustach.

Jestem zwolennikiem dobrania odpowiednich modyfikatorów.
Punktem wyjścia powinien być, według mnie ten podręcznikowy: -1 jeżeli ofiara nie stoi nieruchomo, tylko się porusza.
Osobiście zastosowałbym kolejne -1, za przyciemniane okulary i -1 za świadome, lub nie, unikanie spojrzenia.

Jednocześnie zakładam, że sam fakt "kontaktu wzrokowego" traktujemy trochę bardziej mistycznie. Kontakt wzrokowy, to nie tylko patrzenie sobie nawzajem w oczy dwóch osób. Można patrzeć, wiedząc że osoba również na ciebie patrzy, pomimo, że jedno z was ma ciemne okulary.

Podobnie zakładamy, że dominacja, nie polega tylko na patrzeniu w oczy i że odpowiednio wytrenowana (wysoka pula) zmusi ofiarę do spojrzenia w oczy wampira, i poddaniu się jego rozkazowi nawet gdy obydwoje noszą okulary (wampir w lustrzankach otrzmuje również niezależne -1).

Zamknąłbym drogę do dominacji jedynie, gdy jedna z osób jest niewidoma, choć jeśli uznamy, że wampir o wysokim auspeksie widzi nie tylko oczami można by się zastanowić i nad takim przypadkiem "spojrzenia".

Łatwo też zniwelować skutki minusów za ofiarę w ruchu, czy unikanie spojrzenia, przez użycie z sukcesem Majestatu, jeśli wampir posiada go również. Podobnie jak namówienie ofiary do zdjęcia tych śmiesznych patrzałek. Waham się jednak, czy sposób ten można użyć przeciwko zdeterminowanemu i świadomemu niebezpieczeństwa człowiekowi, na przykład łowcy. W końcu Majestat odznaczać się miał subtelnością.
Data: Pon Sty 14, 2008 9:51 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 9864

Zobacz cały wątek

Witam

Czy nie zuwazyliscie, ze ktos tutaj robi krecia robote?
Czyzby komus zalezalo na tym by zniszczyc ten czat?

Zgadzam sie z opiniami, iz czat to nie real! Nie ma tutaj bezposredniego wzrokowego kontaktu, ktory jest dosyc istotny w relacjach miedzyludzkich.

Jest jednak jedno ale.......... To jaki ten czat bedzie, zalezy tylko i wylacznie od nas samych.
Jezeli z gory bedziemy zakladac, ze tutaj sa tylko ludzie ktorzy udaja niejako siebie....to naprawde nie ma sensu tu zostawac. lepiej dac sobie spokoj i zajac sie czyms innym.

re ks_5

To ze sie ktos nacial , to nie znaczy ze wszyscy sa nieuczciwi!
Jezeli takie jest twoje nastawienie do tego konkretnego czatu, to naprawde nic tego nie zmieni.
Dlaczego wszystkich wkladasz do jednego "wora" Dlaczego z gory zakladasz dystans? ?
Takie nastawienie nie ma kompletnie sensu! !
Nie uwazasz ze to "krecia robota" w stosunku do tych co inaczej to odczuwaja??
Dlaczego swoje odczucia kierujesz w strone wszystkich??

To sa Twoje spostrzezenia, ktore wielu ludzi (nie tylko ja) uwaza za calkowicie bledne. W taki sposob nic nie zmienisz, raczej jeszce bardziej to pograzysz!

Jezeli nie bedzie nas stac na szczerosc na czacie...to dajmy sobie spokoj z odwiedzaniem go.
Znam osoby, ktorych poprzez takie miedzy innymi czaty polaczyla prawdziwa i szczera milosc! Usankcjonowana wezlem malzenskim!
Tylko wlasnie dzieki temu ze byli szczerzy, potrafili sie dogadac i pokochac.
Ktos kto juz na progu czuje nieufnosc i dystans, powinien w ogole nie wchodzic...bo po co?? Niepotrzebna strata czasu.

Ja ze swojej strony moge smialo powiedziec, ze spotkalem tutaj osoby, ktore darze zaufaniem i mozna powiedziec ze nawet je pokochalem. Stali sie moimi przyjaciolmi z ktorymi lubie porozmawiac o wszystkim i wiem ze mnie wysluchaja i zrozumieja.
Nie chodzi o to ze zastepuje real swiatem wirtualnym, bo w swiecie realnym jestem mocno osadzony.
Prawda jest jednak taka, ze nigdy w zyciu bym nie spotkal tych ludzi, gdyby nie ten wlasnie konkretny czat! !

pozdrowka
Data: Wto Sie 12, 2003 13:20
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Tematy zamknięte
Odpowiedzi: 92
Wyświetleń 14730

Zobacz cały wątek

To trochę jak z magią Porte w Siódemkach - moim zdaniem dużo trzeba poodgrywać, a test ewentualny zostawić na koniec.

Jeśli ktoś po prostu nie nawiązuje z natury kontaktu wzrokowego (osoba nieśmiała, osoba odbierająca kontakt wzrokowy jak wyzwanie - wilkołaki IMO nie prowokują się wzajemnie w ten sposób i mogą innych z zasady też tak traktować - także osoba która uważa się za dużo niżej postawioną, jest skrępowana sytuacją), to może nieco sprawę Księciuniowi utrudnić. Dla mnie to właśnie sytuacje na "-1", czyli "musisz coś zrobić, żeby spojrzał". Czasem wystarczy pstryknąć palcami i już się go ma.

Inna ciut kategoria to ktoś kto "wie że nie powinien patrzeć w oczy", że to zły pomysł albo w złym tonie, gdy wychodzi to poza odruch (czyli wilkołak który jest świadom że to wampir, że może się wściec za wyzwanie, albo pracownik "na dywaniku" u szefa o którego wampirowatości nie wie).

Wtedy IMO jest to miejsce na moda od -3 do -5, trzeba się postarać, czasem nawet konkretnie.

Osobna całkowicie kategoria zaś to ktoś, kto umyśłnie unika spojrzenia w oczy wampira, bo wie czym się to może skończyć. Tutaj konieczny jest IMO test Manipulacji + Oszustwa wampira vs. Determinacji + Opanowania ofiary. Rzeczy typu "nie daję się zaskoczyć przez obecność wampira" +1, "mam lustrzanki" +1, etc. Wampir także może mieć jakieś źródła bonusów (możliwość zaskoczenia osoby, zagrania na jej odruchach motorycznych - spojrzenie na ruch, potencjalne zagrożenie, etc., możliwość zagrania na jej emocjach swoimi słowami, pokazywanie jej czegoś i "wlezienie w kadr", etc.).

EDIT:
@Vukodlak
Książę może zadziałać także z Prezencji + Oszustwa, zwłaszcza jeśli jest w Elizjum. Dostanie bonusy, bo to on tam ustala zasady dobrego zachowania i albo gość ściągnie bryle, albo dostanie po nosie od Szeryfa za nieposłuszeństwo wobec Księcia. Jeśli gość nie umie się dostosować do zasad, to nie jest mile widziany w Domenie, proste.

Sam Książę zaś raczej nie będzie chciał działać wśród pirów non-stop spodziewających się Dominacji z jego strony. To jest już Elizyjny odpowiednik stanu wojny domowej - taki stan rzeczy skończy się metaforycznym kołkiem w plecy dla Księcia-tyrana.
Data: Wto Sty 15, 2008 1:24 am
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 9864

Zobacz cały wątek

Cytat: jak odzwyczaic malucha?
przekladanie do lozeczka konczy sie pobudka w srodku nocy i wyladowaniem w
naszym lozku


Wszystko zależy od determinacji rodzica i ....dziecka
Nasz starszy syn spał z nami 3 lata. "Miętka" byłam.
Pozwalałam mu w środku nocy do nas przyłazić, z lenistwa, wygodnictwa,
bo mi się nie chciało go odprowadzać go z powrotem do jego łózka.
Przy drugim dziecku już byłam twardsza.
Na początku spał w nocy z nami w łózku, pOtem zaczęło się robić ciasno,
więc dostał swoje dorosłe łóżko i wyfrunął na swoje.
Na początku nauki - kłądłam się koło niego, czekałam aż zaśnie i wstawałam.
W nocy czasem wstawałam do niego po 15 razy.
Jak już o 4 nad ranem słaniałam się na nogach a on nadal budził się
marudząc co chwilę - kładłam się z nim w jego łózku - aby tylko odrobinę
dospać do rana.
Każdego dnia starałam się aby to moje przyłażenie do niego - odbywało
się jak najpóźniej.Teraz już sam przesypia noce u siebie.
Zasypianie:
na początku jak pisałam kładłam się koło niego - ale to było głupie - bo
często zasypiałam w pełnym umundurowaniu na skraju jego łózka.
Więc po ok. tygodniu - postanowiłąm, że zastosuję metodę wycofywania.
Codziennie siadałam przy jego łózku. Na początku blisko, trzymałam ręką
na łózku.
Kolejny dzień, tylkosiedzenie i już ręki nie trzymałam na pościeli.
Każdego kolejnego dnia staram się siadać craz dalej od jego łózka - ale
nadal w zasięgu jego wzroku.
nie nawiązuję z nim kontaktu wzrokowego.
Każde moje z nim nawiązanie kontaktu wzrokowego powodowało, ze mlody
zamiast się wyciszac i zasypiac, rechotał radośnie, rzucał we mnie
maskotkami i pluszakami, gadał, zaczepiał.
Brak kontaktu powoduje, ze on widzi ze ja tam siedzę, wie, ze ja jestem
blisko - ale zasnac musi sam. sam musi sie wyciszyc, uspokoić, i usnąć.
Nakręcam lampkę pozytywkę, głaszczę po glowie, cmok w policzek, dobranoc
i ...siadam kawałek od łózka i siedzę...czekam aż zaśnie.
Na początku mi wyłaził, więc go ponownie kładłam - czasem po 20 razy.
Pierwsze takie proby nauki zasypiania to było ok. godziny, czasem 1,5
teraz zasypia w max 20 minut. Zwykle trwa to 14 minut.

--
Pozdrawiam
Marynatka
Data: 2006-12-17 13:12:08
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 7
Wyświetleń 98

Zobacz cały wątek


Nazara coś tknęło. Może to nerwowe zafalowanie Fatum, może to nieprzyjemne uczucie pełznięcia czegoś po karku, może lata przeżyte w zawodzie, w którym śmierć czyha na każdym kroku.

Dość, że mężczyzna w jakieś trzy sekundy po zamknięciu oczu otworzył je znowu, wiedząc, że ktoś go obserwuje.

Wielki, półnagi facet w skórach, z kawałem drąga z żeleźcem na czubku w łapie, zdredowaciałymi włosami ciasno spiętymi z tyłu i swojsko wyglądającym pasem z czaszek dyndającym wokół talii.

~ Swój chłop. Pewno barbarzyńca, tfu, wojownik dziczy. Tia. Ciekawe. ~

Dziki mężczyzna zaczął powoli iść w jego kierunku. Nazar nie uwierzył własnym oczom. Próbował tej sztuczki z patrzeniem w oczy. Niewiarygodne. To się chłopak zdziwi...

Jedno lekkie napięcie potężnych mięśni wyrwało espadon z ziemi. Nazar pochylił nieco głowę i rozwarł szerzej oczy, nie mrugając i świdrując wzrokiem barbarzyńcę. Jego wargi rozciągnęły się w diabolicznym uśmiechu, napinając paskudne blizny, które orały twarz wojownika. Efekt był porażający. Warto było ćwiczyć.

Nazar najwidoczniej spotkał jednak godnego przeciwnika w pojedynku spojrzeń. Tudzież idiotę, nie czującego strachu. Dzikus nie odwrócił spojrzenia ani na chwilę, zatrzymując się tuż przed wojownikiem. Fatum przepłynęła między nogami barbarzyńcy, wywołując lodowaty dreszcz, i stanęła z tyłu przybysza, ruszając cienistym ogonem w takt bicia serca.

- E, ferajna! - warknął Nazar do wnętrza chaty, przekrzywiając lekko głowę, lecz nie zrywając kontaktu wzrokowego z mężczyzną z włócznią w łapie. - Mamy gościa!

- Szukam kogoś. - rzekł do ogółu rzucając krótkie spojrzenie do wnętrza chaty. – Musiał tędy przechodzić kilka dni temu. - Mężczyzna wziął głęboki oddech i skrzywił lekko żuchwę. – Ten, którego szukam jest niebezpieczny i porusza się w towarzystwie dzikich wilków. - W czarnych jak grafit oczach przez ułamek sekundy pojawił się blask, po słowach „dzikich wilków”. – Widziałeś go? - spytał barbarzyńca.

Nazar zamrugał. A co to on kurwa, informacja turystyczna?!

- A ty, to kurwa mać, kto niby? - warknął, zarzucając espadon na ramię. - Jakoś wątpię, bym miał na wamsie wydziergane "informacja turystyczna". Ktoś jest? Kogo tu niby szukasz? I co, kurwa, niby robisz w tej literalnie przeklętej dziurze, gdzie psy mają aspirację na władców przestworzy, co? - głos Nazara przypominał charkot. Jeszcze w trakcie tyrady mężczyzna przechylił się w stronę przybysza, także teraz ich twarze dzieliło tylko kilka cali. Nazar był pewien, że dzikus może obejrzeć z bliska każdą z paskudnych blizn, szpecących jego twarz. Musiało to robić piorunujące wrażenie, mężczyzna wiedział, jak wygląda. Efekt był na pewno potęgowany przez Fatum, która raz po raz smyrgała po łydkach przybysza, wywołując lodowate dreszcze. Nazar był pewien, że teraz chojrak spuści z tonu. A jeśli nie, cóż, mężczyzna miał zawsze do pomocy hermafrodycznego zmiennokształtnego, który był notabene ostatnio bardzo cichy, rogatego nekromantę, dzieciaka z mieczem jak kamienica i długouchego cwaniaka.

Sytuacja wyglądała różowo. Zobaczymy, czy Morte Artifex napije się dzisiaj krwi.
Data: Nie Mar 09, 2008 3:03 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: D&D - aktywne sesje
Odpowiedzi: 148
Wyświetleń 11291

Zobacz cały wątek

Cytat: siedzieć koło jego łóżka
bez kontaktu wzrokowego


A dlaczego bez kontaktu wzrokowego?

--
Elske
z pracy
Data: 2006-12-21 13:08:57
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: pl.soc.dzieci
Odpowiedzi: 31
Wyświetleń 236

Zobacz cały wątek

Znane sa relacje osób , które wspominały o rzeczach o których nie mogły wiedzieć nie mając kontaktu wzrokowego . Dr Rajmond Moody udokumentował 100 takich przypadków.
Data: Nie Sty 11, 2009 16:26
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wierzyć, nie wierzyć?
Odpowiedzi: 100
Wyświetleń 4285

Zobacz cały wątek

Rito, wyobraz sobie, ze noe tylko naukowcy w USA zajmuja sie tym problemem w Wielkiej Brytanii rowniez.

oto cytat z forum dotyczacego zdrowia dzieci
"Wbrew dotychczasowym wynikom badań, które wykazywały brak związku pomiędzy szczepionką odra-świnka- różyczka a rozwojem autyzmu, walijscy lekarze boją się podawać drugą dawkę tej szczepionki dzieciom. Obawy, że podanie dzieciom potrójnej szczepionki odra-świnka- różyczka ma związek z rozwojem autyzmu, wybuchły trzy lata temu po opublikowaniu kontrowersyjnej pracy lekarzy z Royal Free Hospital School of Medicine w Londynie. Jednakże ponowne analizy wyników tych badań wykonane przez zespół ekspertów nie wykazały żadnego związku pomiędzy potrójną szczepionką a rozwojem autyzmu. Badanie ankietowe przeprowadzone przez uczonych z North West Communicable Disease Surveillance Centre w Walii objęło około 600 lekarzy, pielęgniarek i pomocy medycznych. Analiza wyników wskazuje, że prawie połowa z nich ma wątpliwości związane z podawaniem drugiej dawki szczepionki odra-świnka-różyczka dzieciom pomiędzy 3 a 5 rokiem życia. (Pierwsze szczepienie przeciw odrze, śwince i różyczce wykonuje się u dzieci w wieku 18-miesięcy.) Wyniki badań zostały opublikowane w najnowszym numerze "British Medical Journal". Ujawniają one, że personel medyczny wie bardzo niewiele o stosowaniu środków uodparniających takich jak szczepionki i często ich nie stosuje. "48 proc. personelu medycznego miało duże zastrzeżenia odnośnie polityki państwowej, która zaleca podawanie szczepionki a 3 proc. absolutnie nie zgadza się z jej stosowaniem" - mówi prowadzący badania dr Marko Petrovic. Wbrew zapewnianiu o bezpieczeństwie szczepionki wielu rodziców niechętnie godzi się na zaszczepienie ich potomstwa. Spowodowało to znaczny spadek liczby szczepień dzieci (poniżej 95 proc. liczby szczepień zalecanej przez WHO). W przyszłości może to grozić wybuchem poważnej epidemii odry. Dr Petrovic i jego zespół podkreśla, że wyniki ich badań ujawniają istnienie znacznych rozbieżności pomiędzy wiedzą i praktyką lekarzy lokalnych a polityką państwa. Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym, które najczęściej ujawnia się w ciągu pierwszych trzech lat życia dziecka. Według statystyk dotyka jedno na 500 dzieci. Występuje cztery razy częściej u chłopców niż dziewczynek. Dochody, stopa życiowa, czy wykształcenie członków rodziny nie mają żadnego wpływu na występowanie autyzmu. Przyczyna rozwoju autyzmu na razie pozostaje nieznana. Dzieci i dorośli z autyzmem mają problemy z nawiązywaniem kontaktów społecznych, unikają kontaktu wzrokowego, nie reagują prawidłowo na dźwięki czy dotyk innych osób. Wykazują zaburzenia mowy, mylą zaimki osobowe (zwłaszcza używają zaimka "ty" podczas mówienia o sobie), wykonują tzw. czynności rytualne i przymusowe. Rozwój intelektualny tych dzieci jest niejednorodny. Pewna liczba dzieci autystycznych wykazuje wyjątkowe zdolności artystyczne, muzyczne czy matematyczne.

Ten artykuł był w internecie tylko kilka minut - zniknął jak kamfora - publikuję go z własnego archiwum.

Podobny rozłam wśród lekarzy na temat większości szczepionek istnieje też w naszym kraju, ale kto z nich chciałby się narażać poprzez udostępnienie ich do publicznej wiadomości.?
Data: Sro Sie 16, 2006 18:01
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wiara a nauka
Odpowiedzi: 147
Wyświetleń 31308

Zobacz cały wątek

Otóż podzielę się z Wami waszym problemem. Od jakiegoś czasu mam wrażenie o bezcelowości mojego życia. Na przykład w szkole nie ma przedmiotu, z którego byłbym na prawdę dobry, wszystko idzie mi średnio (w podstawówce miałem nawet czerwone paski, w gimnazjum miałem bardzo wysoki poziom dlatego już nie miałem paska, a w liceum praktycznie nauka to dla mnie jedynie przymus i uczę się jeśli widzę, że jestem zagrożony). Kolejna rzecz to dom, od jakiegoś czasu w domu cały czas mam kłótnie, dlatego też staram się nie wtrącać do spraw moich rodziców, wolę cicho posiedzieć w swoim pokoju, dodam że jestem jedynakiem.

Jeśli chodzi o życie duchowe, to owszem chodzę w niedzielę i święta nakazane do kościoła, ale jakoś nie czuję w tym większej potrzeby duchowej (chyba robię to, co mówił Pascal-lepiej wierzyć, bo jeśli po śmierci okaże się, że Bóg istnieje to zyskujemy wszystko). Modlitwa-2 minuty modlitwy wieczornej, rano rzadko pamiętam o modlitwie. W sumie to ostatnio zdaję mi się, że chciałbym stałego spowiednika, ale że mieszkam w jednej z największych parafii w moim mieście (20 000 wiernych) i w dużym mieście wątpię czy takowego znajdę, bo wyobrażam sobie to bardziej jako prywatną rozmowę niż jako siedzenie przy kratkach konfesjonału, potrzebowałbym kontaktu wzrokowego. Do wspólnot parafialnych też jestem zrażony (byłem w podstawówce w oazie).

Następny problem to miłość, większość chłopaków wokół mnie ma swoje dziewczyny, albo przynajmniej jakaś dziewczyna ewidentnie się nimi interesuje. Ja natomiast ciągle sam, owszem jeśli chodzi o szkolne tematy to gadam z dziewczynami, ale jakoś nie mam odwagi pytać się o coś poważniejszego, z natury jestem raczej nieśmiały. Ostatnio zacząłem pisać do jednej znajomej z gimnazjum na GG, bo przez Internet jakoś łatwiej przełamać lody, zobaczymy może coś z tego wyjdzie (mam zamiar zabrać ją w najbliższym czasie na jakiś spacerek po mieście albo coś w tym stylu-naprawdę ładna dziewczyna, a do tego ma poukładane w głowie, nie należy do zwykłych "łatwych" imprezowiczek). Dużo czasu spędzam też przed kompem, ale z drugiej strony w weekendy wychodzę często z kolegami na bilard albo kręgle, ale zaznaczam, że jest to męskie wyjście. Na imprezy raczej nie chodzę, bo wiadomo jak to w większości wypadków wygląda (alkoholizacja). Z drugiej strony nie mówię, że jestem święty, bo zarówno piwo czy wino, jak i papierosy spróbowałem, jednak okres ekscytacji mam już za sobą (papierosy to 6 klasa podstawówki i tylko kilka spróbowałem, a alkohol to w większości był przeze mnie spożywany rok temu w wakacje, ostatnio dałem sobie z tym spokój i jestem z tego zadowolony). Mam też takie wrażenie, że jeśli teraz nie znajdę jakiejś dziewczyny to zostaną mi same "paszczury"-bez obrazy, ale używam żargonu. a miło by się było czasami do kogoś przytulić.

To chyba tyle, mam nadzieję że Was nie zanudziłem. Dodam, że mam 17 lat-2 klasa liceum. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Data: Wto Sty 13, 2009 9:14
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Pójdź za mną
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 441

Zobacz cały wątek

Cytat:
W podręczniku jest bardzo konkretna adnotacja o potrzebie kontaktu wzrokowego.


Wystarczy nosić lustrzanki? To byłoby niezłe, Gibson by się ucieszył.
Data: Wto Sty 08, 2008 1:55 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Wampir: Requiem
Odpowiedzi: 67
Wyświetleń 9864

Zobacz cały wątek

Cytat: Z powyższych postów wynika, za przeproszeniem, typowe pierdolenie samcze, które np. każe w pijanej kobiecie widzieć szmatę, kurwę, a w pijanym mężczyźnie gościa, który musi się wyszaleć.
W tym przypadku to Alicja Tysiąc jest godna największego potępienia z Waszej strony, bo OŚMIELIŁA się walczyć o wzrok i o odszkodowanie ?
Stawiam się przeciwko Wam i stoję po stronie każdej Alicji Tysiąc i przeciwko wszystkim , którzy mają na ustach "dzieci i ryby głosu nie mają" i tym , którzy mają dziecko na własność - dzień po dniu pieprząc i gwałcąc jego indywidualność i rozwój emocjonalny.
Znaleźli się, psiakrew, obrońcy dzieci, którzy jednocześnie będą chcieli wybierać dziecku partnera, wywoływać w nim poczucie winy, kasować charakter czy traktować jak własność. Popieram w 100 procentach, milo ze sa jeszce tacy ludzie.



Jesteś w takim wieku że akurat stawianie się i buntowanie jest jak najbardziej normalne.Podobnie jak pochopne i nie przemyślane do końca decyzje .
Sądzisz ten temat na dzień dzisiejszy ,na bieżąco -a co potem -po aborcji?,zastanawiałeś się ?-powiedz szczerze ?.

"...Aborcja może powodować wiele rujnujących dla psychiki następstw, przed którymi kobiety próbują się bronić na różne sposoby. Najczęściej spotykanym mechanizmem obronnym jest zaprzeczanie odbytej aborcji lub bagatelizowanie jej - dotyczy to około 63 proc. kobiet. Spotyka się również próby racjonalizowania swojego uczynku, rzucenie się w wir różnych zajęć zabierających maksymalnie dużo czasu, odreagowywanie poprzez nadużywanie alkoholu, narkotyków lub leków itp. Kobiety po aborcji pięć razy częściej uzależniają się od alkoholu niż kobiety, które tego nie przeżyły. Dwukrotnie częściej też uzależniają się od nikotyny. Wśród 30 proc. z nich stwierdzono również lekomanię.

W takich wypadkach to, co miało być mechanizmem obronnym przed syndromem postaborcyjnym, staje się jednym z elementów PAS. Próba obrony może trwać krócej lub dłużej, niemal zawsze jednak, wcześniej czy później, dają o sobie znać psychologiczne następstwa aborcji, z których warto wymienić najczęściej spotykane:

1. Depresja, smutek, utrata apetytu, bezsenność, narastająca irytacja bądź niezdolność do normalnej aktywności - najczęściej związane z patologiczną żałobą lub patologicznym poczuciem winy. O ile ból po stracie osoby bliskiej może być rozładowany przez prawidłowo przeżytą żałobę, na którą składają się następujące etapy: załamanie psychiczne, zaprzeczanie, gniew, negocjowanie, depresja i pogodzenie się - o tyle patologiczna żałoba nie kończy się pogodzeniem, lecz zatrzymuje się na którymś z etapów pośrednich. Przyczynia się do tego własna sprawcza rola w całym wydarzeniu, brak choćby wzrokowego kontaktu ze straconym dzieckiem, niemożność opłakania go podczas pogrzebu, tłumienie w sobie uczucia żalu z powodu lęku przed reakcją otoczenia. Także poczucie winy może być przeżywane patologicznie, tzn. wina może zostać albo zaprzeczona, albo stłumiona, albo uznana, lecz nie wyrażona, albo też zaakceptowana, lecz bez nadziei na możliwość jej odkupienia i pojednania. Według badań A. Speckharda, V. Rue i D.C. Reardona, mocne poczucie winy występuje u ponad 90 proc. kobiet po aborcji. Poczucie to nie zależy od wyznawanej wiary, co potwierdzają badania M. Minoro w Japonii, gdzie religia szintoistyczna zezwala na dokonywanie aborcji."

Są jeszcze inne badania na ten temat -ok 25 % tych kobiet popełnia samobójstwa.
Jeżeli będziesz ich ciekaw to je przedstawię.

To z dużej litery to dla bimiego ,bo zdaje się że on (lub tomkiewicz) całą winę widzi w wierze.

tiesto12 - szczerze ci współczuję dzieciństwa o którym napisałeś - uwierz; nie wszyscy mają tak traumatyczne wspomnienia.
pozdro
Data: 02:14, 26 Sty '08
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: Człowiek i medycyna
Odpowiedzi: 167
Wyświetleń 4127

Zobacz cały wątek

Cytat: A co do kontaktu wzrokowego, czasem spojrzę na graczy spod kartki, przerywając na sekundkę.

Cytat: otaczają Was z obu stron,

Cytat: dwuręczny, jednosieczny miecz, długi na około dwa i pół metra

I co? Pewnie jeszcze wykonany z hartowanego żelaza, aczkolwiek miejscami pordzewiały, a jelec ma 253 mm długości, podczas gdy rękojeść aż 497?
Po minucie walki gracze i tak zapomną co to za kozik Wystarczyłby "miecz dwuręczny"
Data: Nie Gru 17, 2006 1:32 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Dział: RPG - ogólnie
Odpowiedzi: 41
Wyświetleń 8143