Zobacz cały wątek

Wstalam. Stan OK. Powiem wiecej - energia rozpiera. Ale i wstyd za wczoraj. Taka mala ambiwalencja, jak to czasami po winku. Wszystko co zle, to ja. Sorry.
Staszku, wczoraj zamilklam w Tworczosci, bo musialam doglebniej zbadac temat. Na sniadanie kawka i lektura wpisow. Jesli moge. Oczywiscie, moje zdanie to kupa smiechu. Ale z tej energii pisze. No i tego...Chcialabym, zeby dobrze bylo i bez uraz, bo widze plusy i minusy, i tu, i tam, i moze jeszcze gdzies. Kuuurcze, ale sie placze i wije. No i duzo sympatii mam i tu, i tam, i moze jeszcze gdzies. Wierszyk o scieku i krytyk-hydraulik to nie w moim stylu. I mysle, ze nie tylko ja to tak odbieram. Tu slowa wyjasnienia. Rikki piszesz: "swoim zartobliwym limerykiem...". Rozumiem, ze chodzi o utwor "Raz pewien Staszek..." Z limerykiem laczy go tylko to, ze zbudowany jest z pieciu wersow. To troche za malo. Nie spelnione sa inne istotne wymogi: przede wszystkim uklad rymow aabba, w pierwszym wersie bohater, na koncu nazwa miejscowosci, w ostatecznosci - narodowosc, 3. i 4. wers krotsze od pozostalych, ostatni wers - rozwiaznie rymowanej anegdoty, najlepiej nieoczekiwane, nonsensowne, wysoko 'punktowane' sa tresci nieprzyzwoite, takie male porno. Autorzy limerykow - J.Tuwim, W. Szymborska, J. Kaczmarski. Plusy - piszesz ciekawie, no, ze zdanie masz, dyskusja jest, mysle, ze to forum straciloby, gdybys sie zniechecil. BARDZO przepraszam, ze pisze o swoich odczuciach, przeciez to nie ma znaczenia, ale chyba wszyscy maja tutaj na forum tematy, sprawy, ktore ich mniej lub bardziej interesuje. I podziwiam znajomosc monologu Kordiana. Bo u mnie z pamiecia kiepsko. Zawsze gdzies cos dzwoni, tylko nie wiem dokladnie, w ktorym kosciele. Mialam taka kolezanke na roku, moja przyjaciolka - skarbnica dluzszych i krotszych cytatow. Zawsze mi imponowala.
Wierszyki Staszka, nawet jesli z rymami bywalo cos nie tak, sprawialy wielu osobom przyjemnosc. Mysle, ze chodzilo o zabawe. Inna sprawa, ze ja musialabym sie niezle nagimnastykowac, zeby ot tak, od razu odpowiedziec wierszem. Prawdopodobnie moja odp. pojawilaby sie z jednodniowym opoznieniem, jesli w ogole.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

Aaa i jeszcze, co do lektur, cytatow itp. Ubolewam, ze mam b.ograniczony dostep do polskiej literatury. Bo rowniez uwazam, ze nalezy wracac i czytac Mistrzow. Poza tym z nowosciami jestem zawsze do tylu. A kiedys bylo inaczej. W Polsce pozostala spora biblioteka /moja i tesciow/. Czasami ktos cos przywiezie, przysle itp. Ale np. jakis czas temu siostra kupila mi ostatnia biografie Stalina. Wysylka - 150zl. No to od razu jakis bezsens sie robi. W ten sposob chce usprawiedliwic powstale po 12 latach luki, czarne dziury w pamieci, dla mnie samej po prostu zenujace.

I jeszcze cytaty, b. duze cytaty. W szkole podstawowej mialam polonistke, ktora znala na pamiec "Pana Tadeusza". Wystarczylo otworzyc ksiazke w dowolnym miejscu, zaczac czytac, a ona kontynuowala i mogla tak do konca.
Data: N, 08.05.2005 02:47
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4852
Wyświetleń 289923

 

Zobacz cały wątek

wiecie co? od jakiegos czasu pracuje w agencji reklamowej i nauczylam sie, ze zeby ludzkie przedsiewziecia mialy wziecie to trzeba je naglosnic!

Byloby cudownie gdyby liczba uczestnikow epilogu byla wieksza niz w latach ubieglych. Tylko nie wiem na ile to jest mozliwe zeby ta idee jakos rozpropagowac wsrod ludzi. Moze plakaty (tylko tu trzeba forsy), dobrze by bylo gdyby powiedzmy w parafiach ksieza poinformowali wiernych podczas ogloszen ze taki epilog sie odbedzie, moze w "niedzieli" "gosciu niedzielnym", "plusie"?

przy kazdym kosciele jest zawsze jakas tablica czy miejsce na plakaty, ogloszenia... mozna by bylo wyslac do kazdej parafii jakis plakat o epilogu i wszystkie namiary z dolaczonym listem do proboszcza zeby to oglosil jasno i wyraznie podczas Mszy sw...

nie wiem czy to byloby mozliwe, to sa takie tylko propozycje, ale moze warto o tym pomyslec...
jezeli bede potrzebna to moge pomoc
Data: Pon Sie 21, 2006 10:33 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 47
Wyświetleń 12030

Zobacz cały wątek

W niedziele 27 kwietnia o godz.16.00 w kosciele sw. Dominika odbedzie sie msza sw.w jezyku polskim.
Data: Czw Kwi 17, 2008 9:19 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 2734

Zobacz cały wątek

1 czerwca o godzinie 15.00 polska msza w Kosciele sw.Dominika w Leeuwarden.
Data: Sob Maj 03, 2008 7:57 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 18
Wyświetleń 2734

Zobacz cały wątek

pmzby ma racje ze sa i tansze autobusy (nie znam tych o ktorych pisze, napisze to co sie dowiedzalem). Przepraszam za swoja dezynformacje, chyba zle zapamietalem dlatego ze byc jeden krotki okres (chyba bardzo krotki) kiedy te autobusy nie szly.

To co sie dowiedzalem:

Z lotniska o pelnej godzinie jedzie autobus "Terminal" za ok. 70 dinarow (mniej niz 1 euro) do dworca kolejowego. Stad autobusami do Novego Sadu mozna dojechac za 500-600 dinarow (czesto znajdzie sie jakis autobus na linii Novi Sad-Belgrad, powiedzmy co 15 minut).

Z dworca do lotniska autobus sie co 30 minut.

Co do ofert agencji, to od oferty biura co wyslalem ci na prywa jest jedna troche lepsza i tansza z innego biura (to inne biuro jest w centrum przy kosciele katolickim info moge podac na prywa). Ta oferta wieze do (i od) twojego domu do (i od) lotniska. Dobra rzecz jest ze kiedy masz rezerwacje to czekaja na ciebie na lotnisku.
Kiedy chodzi o jedna osobe, to kosztuje chyba 2400 dinarow, ale, kiedy jedzie wiecej osob ta suma dzieli sie, np. dwie osoby placa po 1200 a 4 po 300 dinarow co jest juz o polowe taniej niz regularny autobus.
Data: Czw Sie (Avg) 02, 2007 10:35 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 8
Wyświetleń 1227

Zobacz cały wątek

Potwierdzam to co powiada Northstar.W latach 2002 i 2003 (jezeli dobrze
pamietam) przez pare tygodniu byla nawet i msza po polsku (w tym roku nie bedzie). W miescie mieszkaja Albanczycy muzulmanie, a na wsi katolicy. Godziny mszy czasami sie wachaja bo ksiadz chce kazdemu dogodzic, lepiej sprawdzic.

Trzeba wiedzez ze w pierwsza niedziele w miesacu mszy sa w innym kosciele - sw. Nikoli, pare km od tego. Kosciol jest na samej granicy z Albania przy rzece Bojanie, kolo cmentarza.

W okolicy Baru to katolicy beda glownie Albanczycy wiec zrozumiecie tylko 'amen' blizej Chorwacji to bedzie po chorwacku, np. w okolicy Herceg Novi sa ciekawe koscioly.

Oczywiscie ze takie pytanie nie przezkadza prawoslawnym. Nie tylko to,
tutejsza cerkiew prawoslawna i kosciol katolicki sie honoruja, najwieksza
roznica pomiedzy nimi to i tak tylko kalendarz, to jest ta sama wiara
(przyznaja sobie i wszystkie sakramenty np. nie ma zadnej przeszkody na slub pomiedzy katolikiem i prawoslawnym).
Data: Nie Lip (Jul) 02, 2006 2:20 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 6
Wyświetleń 885

Zobacz cały wątek

... okrojona lista pedofilskich incydentów z udziałem polskich duchownych...

January 12th, 2009

Zakonnik, który uczył religii dzieci w szkole w Pakości (Kujawsko- Pomorskie) wielokrotnie molestował jednego z ministrantów. Według prokuratury wykorzystywał dziecko kilka razy w tygodniu przez cztery lata. Sąd w Inowrocławiu skazał duchownego na 4,5 roku bezwzglednego więzienia.

January 2nd, 2009

Ksiądz spał z nieletnią. Chce dla siebie 3 lat. Do obcowania płciowego dochodziło w 2006 i pierwszej połowie 2007 r. Pokrzywdzona, mieszkanka małej wsi pod Pyrzycami, miała wówczas 13-14 lat.

November 16th, 2008

Były wikariusz parafii w Wysokiej (Wielkopolska) wyszedł z aresztu na wolność. Przypomnijmy, że w maju bieżącego roku ks. Waldemar B. został oskarżony o molestowanie 10-letniego chłopca oraz o utrwalanie treści pornograficznych z jego udziałem.

October 11th, 2008

51-letni zakonnik z Kowar Ryszard Ś. został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat za przechowywanie i rozsyłanie pornografii dziecięcej i z udziałem zwierząt - podaje Radio Wrocław.

October 2nd, 2008

Polski ksiądz katolicki przyznał się przed sądem okręgowym w Newarku w stanie New Jersey do molestowania 16-letniej dziewczyny na pokładzie samolotu lecącego w lipcu z Warszawy do Newarku w USA.

July 11th, 2008

Ksiądz Roman był miły, sympatyczny, mówił świetne kazanie i miał bardzo dobry kontakt z młodzieżą. Duchowny przekroczył jednak granicę, której żaden dorosły przekroczyć nie może. Prokuratura twierdzi, że uwiódł swa 13-letnią uczennicę.

April 25th, 2008

Biskup Piotr Libera przesłał do prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Williama Levady dokumentację dotyczącą faktów molestowania seksualnego
przez niektórych duchownych z diecezji płockiej. Tym samym potwierdziły się doniesienia "Rzeczpospolitej", która rok temu ujawniła skandal w Płocku. Gazeta ujawniła, że niektórzy księża dopuszczali się seksualnego wykorzystywania podopiecznych oraz kleryków płockiego seminarium.

April 15th, 2008

Były wikary jednej z bydgoskich parafii został zatrzymany na polecenie prokuratury. Duchowny jest podejrzewany o molestowanie seksualne dziecka.

March 28th, 2008

Na pół roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat skazał Sąd Rejonowy w Puławach (Lubelskie) 42-letniego księdza Krzysztofa C. za ściąganie z Internetu zdjęć z pornografią dziecięcą. Sąd orzekł także wobec duchownego dożywotni zakaz jakiejkolwiek pracy z dziećmi.

March 10th, 2008

Szczecińska prokuratura zajmie się sprawą molestowania dzieci przez jednego z księży, założyciela i dyrektora ogniska dla trudnej młodzieży w Szczecinie - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz. Rzecznik kurii metropolitalnej w Szczecinie ks. Sławomir Zyga poinformował z kolei, że od kilku miesięcy trwa proces kanoniczny w tej sprawie.

February 15th, 2008

Na 3,5 roku więzienia skazał sąd byłego księdza z parafii w Mechowie (powiat pucki), oskarżonego przez prokuraturę o pedofilię. Kapłan miał dopuszczać się czynności seksualnych z dziewczynką poniżej 15 roku życia. - Do wydarzeń doszło w 2005 r. - mówi sędzia Weronika Klawon, rzecznik prasowy Sądu Rejonowego w Wejherowie. - Wyrok nie jest prawomocny.

Źródło: http://www.kidprotect.pl/category/newsy ... -kosciele/
Data: 23 sty 2009 21:41
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 120

Zobacz cały wątek

[13557] Zgadzam się z Tobą Skarbie:)
Tu chodziło o... publicznośc! Ona nie może byc bierna, stąd pomysł, aby to oni wybrali, zagłosowali. Jeżeli impreza ma publicznośc to znak, że ma odbiór, a jesli tak jest to znak, że można np wydac tomik poezji! Wczoraj rozmawiałam z Wydawcą, przybył tylko na chwilę, a został do samego końca i bardzo mu się podobało:)
Także wszystko wskazuje na to, że Wasze wiersze i notki o Was, będą wydane w zbiorku Poezji Żorskiej:) Zagosci on w 15 o ile dobrze pamiętam Bibliotekach w Polsce:)

Poza tym w poezji są dwa fronty:
1-recytacja( i tu niezawsze ten kto pisze umie recytowac)Sa na to osobne konkursy
2-pisanie wierszy, tworzenie( i tu liczy się wiersz, a nie recytacja)Są na to osobne konkursy

A na naszym I ŻORSKIM WIECZORKU POETYCKIM poeci recytowali, co zwiększyło skalę trudności! I tak byliście oceniani! Za twórczośc i recytację:)

Aby nikt nie poczuł sie niedoceniony każdy otrzymał Dyplom za uczestnictwo na wieczorku. A ulubieniec Publicznosci, Dyplom za otrzymanie Nagrody Publicznosci:)

Zauważyłam, że wszyscy uczestnicy potrafią recytowac, owszem trzeba u niektórych doszlifowac pewne sprawy, ale to jest dar. Ładnie recytuje Dominika, Gosia, Ala, Asia, Ola, Leszek, Krzyś - z tymże nad intonacją trzebastale pracowac. To miłe, bo jestescie debiutantami. Leszek jet lektorem w kosciele, a wiersze pisał do szuflady... Podobnie jak Ola, miłe, że ich wiersze ujrzały światło dzienne i to właśnie na naszym wieczorku:) Miłe, że Dominika pisała wiersze, ale i je po namyśle zdecydowała, że je zarecytuje. Pisze ciekawie,dojrzale, umie to wyrazic w recytacji. Pięknie recytuje, intonacyjnie Gosia, Ala, Asia. Asia brała juz udział w konkursach, odnosiła sukcesy, podobnie jak Krzysztof:) To miłe, że nasz wieczorek zainteresował ich na tyle, że postanowili wziąc w nim udział:)

A jeśli chodzi o pisanie wierszy czyli nie recytacje a TWORZENIE to ku mojemu miłemu zaskoczeniu wszyscy macie talent!
Widac to było po publiczności, oni słuchali. Specjalnie patrzyłam; na ich twarze, oczy.
O tym jaki odbiór ma uczestnik decyduje publicznośc. To, że nie ziewa, nie nudzi sie, nie wychodzi w połowie spotkania:)

I był to na tyle duży odbiór, że aż 3 ( Pani Jola, Pani Daniela i Krystian) osoby z grona publiczności pobiegło po SWOJE wiersze!!!!!!! I chciały je odczytac! Zobaczcie jak bardzo muszą kochac poezję, ale i jak bardzo musiał ich porwac KLIMAT i sami POECI ( czyli Wy)
I TO JEST SUKCES NAS WSZYSTKICH:)

Co do kontynuacji:)
Na spotkaniach będziemy uczyc się dykcji, recytacji, intonacji głosu i możecie występowac w konkursach RECYTATORSKICH np w Pruszkowie:)

Będziemy czytac wiersze, te Wasze stworzone, będziemy podawac sobie informacje o KONKURSACH, w ktorych możecie wziąc udział i wygrac pieniązki, a nawet wydanie WŁASNEGO tomiku na miarę Pani Henryki Łazaj, gościa naszego wieczorku, któremu serdecznie dziękuje za przybycie:)

A może nawet na miarę Waszych idoli Szymborskiej, Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Poświatowskiej (to moja ulubiona poetka) Gałczyńskiego, Norwida itd.

Ja również serdecznie, dziękuje Panu Stanisławowi, który przyjał pomysł z wielką otwartością i wielkim zaangażowaniem i kóry ufundował Nagrodę Dla Zwycięzcy:)

Dziękuję wszystkim uczestnikom za to, że dali nie czastkę siebie, ale CAŁOŚĆ, włozyli w swój występ całe serce, a oto własnie chodzi w poezji:)

Zapraszam na kolejne spotkania, na nowych sympatyków poezji i twórców:)
A w głowie mam już kolejne Wieczorki i napewno występ z okazji Sw Walentego:)

Chciałabym, aby na przyszłych wieczorkach, konkursie było jury, goście ze świata poezji - byc może wasi idole. No i nie tylko dyplomy, ale i statuetka - symbol naszych spotkań poetyckich:)
Data: 22 Lut 2006, 11:58
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 81
Wyświetleń 13346

Zobacz cały wątek

Pozdrawiam serdecznie Pole i jej Dzielnych Rodzicow, jak rowniez wszystkich tych, ktorzy wpsmagaja sprawe pomocy dla Poli.

Do tych co mieszkaja w Londynie i okolicach. Mlodziez z Parafii w Putney (http://www.parafiaputney.co.uk/) organizuje impreze charytatywna na rzecz Poli. Impreza najprawdopodobniej odbedzie sie na poczatku wrzesnia. Pieniazki ze sprzedazy wypiekow wszelkiego rodzaju, salatek i innych kulinarnych pomyslow beda przekazane na pomoc Poli.

Szukamy wiecej pomyslow i osob, ktore moglyby sie przylaczyc do akcji. Londyn i okolice. Spotkania z mlodzieza w kazda Niedziele po wieczornej mszy w Kosciele Sw. Jana Ewangelisty w Putney. Godz. 19.30

Chcielibysmy rozpropagowac chec pomocy dla Poli na wszystkie parafie w Londynie a nawet w Anglii.
Potrzebujemy pomocy w tej sprawie.

Prosimy o kontakt: 07834767439 (Piotr)

Pomysly:

-skontaktowanie sie z lokalnymi parafiami,
-z organizowanie koncertow (kazda utalentowana osoba, mogaca wziac udzial w koncercie jest mile widziana). Koncerty moglyby sie odbyc w kosciolach, salach parafialnych itp.
-wywieszenie plakatow z informacja o pomocy dla Poli w miejscach pracy, pubach, szkolach itp,
-skontaktowanie sie tzw. Rotary Clubs (Rotary Kluby, rowniez dzialaja w Polsce). Sa to organizacje charytatywne, skupiajace lokalnych biznesmenow, chcacych szerzyc pomoc.
Mozna im przedstawic sprawe Poli i jest szansa nawet zdobyc sponsora.
-skontaktowanie sie z lokalna prasa polska. Udalo nam sie zainteresowac sprawa Poli Tygodnik Nowy Czas jak i Cooltura. Nowy Czas zamiescil juz artykol na temat Poli.
-zbiorki w miejscach publicznych - niestety wymaga to organizacji i totalnego zaufania. Jezeli, ktos ma doswiadczenie w organizowaniu zbiorek. (prosimy o kontakt)
-zorganizowanie koncertu jakiejs slawy, ktora mozna byloby sciagnac z Polski - na razie niewykonalne. Pomysly, kontakty mile widziane.
-POSK w Londynie? Kto ma dobre kontakty w tej juz dlugo dzialajacej organizacji?

Mozemy sie zjednoczyc i zdobyc sie na pomoc. Poruszyc szare komorki i znalezc wiecej opcji pomocy.
Obejrzyjmy sie wokolo a znajdziemy rozwiazanie.

Zrobmy to dla samych siebie. W ten sposob udowodnimy sobie, ze jak my znajdziemy sie w potrzebie znajda sie inni, ktorzy wyciagna reke.

Zycze wszystkim wszystkiego dobrego, tym ktorzy watpia rozwiania wszelkich watpliwosci i wiekszego zaufania. Kazda wiadomosc mozna z weryfikowac jezeli sie tylko tego chce.
Rodzicom Poli wytrwania, sily i niewygasajacej nadzieji.
Nam wszystkim, checi dzielenia sie pomoca, ogromem pomyslow i smialosci i wytrwalosci w przekonywaniu innych do wziecia udzialu w szerzeniu pomocy.

Dla samej Poli szybkiego powrotu do zdrowia i nieznikajacego usmiechu

Mieszkancy Wyspy (Wilekiej Brytanii) czekamy na Wasze pomysly i zyczliwosc.

Pozdrawiam

Piotr

P.S. Spotkania co Niedziela - Parafia Sw. Jana Ewangelisty, Putney, London. Godzina 19.30. Czekamy
Data: Pt lip 11, 2008 3:32 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 95
Wyświetleń 5937

Zobacz cały wątek

Podczas pracy zaliczeniowej z edytorstwa przypadkowo opracowałem testament osoby, która może państwa zainteresować. Wklejam poniżej.
Jakub Zielonka
nad. Olgierd Paszkiewicz

Roku tysiąc siedmset osmdziesiątego osmego miesiąca Januar szostego dnia

Przy Księgach Ziemskich Xttwa zm[udzkieg]o reparticyi Rozien[1] zliczy przede mną Wictorym Jarudem[2] Pułkownikiem Regentem Xięstwa zm[udzkie]go stawaiąc osobiście P. Franciszek Pawłowski[3] woźny […..][4] Xttwa zm[udzkie]go takowy Testament P. Jozeffa Narwoysza[5] służący P. Janowi Jozeffowiczowi Narwoyszowi[6] ad acta poddać y prosić aby takowy Dokument był w księgi ziemskie Woziemskie przyięty y zapisanyny który de Verbo ad Verbum tak się w sobie ma Ja Jozeff Paskiewicz Narwoysz ziemianin […][7] Xięstwa Zm[udzkie]go Powiatu Wieloruskiego Bedąc od Pana Boga chorobą ciała nawiedzony przy zdrowym jednak Rozsądku y w zupełnym zostając Rozumie uważyłem iż każdemu Człowiekowi Człowiekowi[8] postanowiono raz umierać żyiącemu na tym świecie y każda rzecz Pismem warowana w trwalszey ludzkiey zostawa Pamięci a tak Ja Paskiewicz Narwoysz upraszając aby po tym po śmierci między Dziatkami moiemiżadnych swarow y alteracji nie było międzi P. Janem y Magdaleną Narwoyszami Gdy Tedy Duszę moią grzeszną Pan Najwyższy z Ciałem tym śmiertelnym rozłączy od którego iest dana w Jego Przenajświętsze Ręce oddaię mocno wierząc iż z Miłosierdzia swego [….][9] do chwały swey onę przyiąć Raczy a Ciało zaś moie grzeszne raczą pogrzeć przy Kosciele Parafialnym daiąc Jałmużnę na Ubogich za Pochowanie zaś zostawię wołu pięcioletniego y Piniedzami Zł[oty]ch Polskich Trzydzieście a dla syna mego P. Jana Narwoysza zapisuję y daruię zł[oty]ch Polskich Dwieścze y [….][10] Ruchomość która na osobliwszym rejestrze spisana na Równy Dział z P. Magdaleną zapisuję itą dla Corki Moiey P. Magdaleny Narwoyszówney[11] zł{oty]ch Polskich dwieście które piniądze są w Ręku Panów Opiekunów gdy Da Pan Bóg posc owej wstan Małzeński wesele sprawić wedle stanu Szlacheckiekiego y wedle przemozenia Chaty y Gospodarstwa który to moy Testament ostatniey woli rozporządzenia [……]kiego[12] Prawa y Sądu za słuszny y Prawny przyjmowan i poczytan ma bycz do którego ja sam gnąc się a uniżając uprosiłem Panow Przyiacioł którzy na prośbę moją raczyli raczyli do tego Testamentu podpisać się Pisan w Birsztanach Roku Panskiego Tysiąc Siedmsett Osmdziesiąt Osmego miesiąca januar czwartego dnia xxx Jozeff Paskiewicz Narwoysz Ustnie y oczewisto do tego Testamentu poproszony Pieczętarz od P. Jozeffa Paskiewicza Narwoysza jako Pisma nieumieiętnego Ręką swą podpisałem Franciszek Pawłowski wozny […..][13] Xttwa Zmudzkiego ustnie i oczewisto poproszony Pieczętarz od osoby wyzey wyrazoney podpisałem się Antoni Dowgiałło[14] który ten Testament wyzey mianowany iest do Ksiąg Ziemskich Zmu[dzkich] zapisany z których y ten widimus Roku Terazniejszy Tysiąc Siedmsett Dziewiętdziesiątt Szóstym miesiąca Maia Dwodziestego Osmego Dnia pod Urzędową Ziemską Powiatu Rozienskiego Pieczęcią stronie requirującey iest wydan
Data: środa, 24 wrz 2008, 11:14
 
Wątek: Zobacz temat
Wyświetleń 92

Zobacz cały wątek

Z najlepszymi dla HP

What a diff'rence a day makes
Twenty-four little hours
Brought the sun and the flowers
Where there used to be rain

My yesterday was blue, dear
Today I'm part of you, dear
My lonely nights are through, dear
Since you said you were mine

What a diff'rence a day makes
There's a rainbow before me
Skies above can't be stormy
Since that moment of bliss, that thrilling kiss

It's heaven when you
Find romance on your menu
What a diff'rence a day makes
And the difference is you

What a diff'rence a day makes
There's a rainbow before me
Skies above can't be stormy
Since that moment of bliss, that thrilling kiss

It's heaven when you
Find romance on your menu
What a diff'rence a day makes
And the difference is you.

Dinah Washington spiew, ja tylko slucham ze zrozumieniem.

Marysiu, przeczytalam to o koniach z trzy razy i coraz wiecej zachwytu do mnie dociera, wiadomo ze to tylko ja, nauczylam sie doczytywac podteksty i dna a tu sam zachwyt. W samych brylantach, a to jest ciekawa mysl....moze nie na komunie, ale po....(smieje sie w nastroju poniedzialkowym)

Sciana, 'nie mam sil zeby ubrac mysli w slowa', czy Ty wiesz jak to brzmi w Twoim lingwistycznym wydaniu??? Ja Ci powiem, to brzmi jak DNO na DNAMI. Ale zwazywszy poprzenie piosenki to powinno byc NIEBO nad NIEBAMI. Widzisz, wczesnie jest a ja bzdury pisze...Auuu, WIELKIE confusion (mam nadzieje ze tylko moje), tak sobie ladnie ziinterpretowalam. Cierpliwosci to ja mam na 24 godziny, zeby bylo zgodnie z piosenka, paniala?!!!

Greenw, SV w pozniejszym terminie, O.K., przeciez Ona to jeszcze bedzie grala latami!!!
'Wiem nie wystarczy', wiem, wiem Greenw, ale, ale zaczekaj tak nie mozna, rabnij reka w stol, wez siebie w objecia! Nie lubie dawac rad w sprawach osobistych, bo co ja w gruncie rzeczy wiem? Przewaznie wszystkim wychodzi to na dobre. Jest jeden wyjatek w moim zyciu. Moja ukochana przyjaciolka. Ciezko mi bylo na sercu gdy zostawiala za soba wszystko, rodzine, prace, przyjaciol, taniec, SF i wyruszala w droge z czlowiekiem ktory wszystkiego Jej zdecydowanie nie dal. Prosila zeby Jej podpowiedziec, a ja durna taktownie sie powstrzymywalam. Dzisiaj placi za to Ona. Ona go kocha i daje, daje, daje, a On bierze bierze bierze, i kocha glownie swoje idee. A ja mysle, ze moze gdybym wtedy Jej powiedziala, stoj, zatrzymaj sie, to moze.., kto wie...Tak pisze, bo troche w temacie. Ale w gruncie rzeczy nic nie wiem, Moja Ulubiona Enigmo.

Teremi, to co piszesz o wernisazu/koncercie bardzo ciekawe, z gory dziekuje. Moja sukienka komunijna, byla bardzo skromna, moze zbyt skroma, wszystkie dziewczynki mialu falbany..., troche im zazdroscilam. Teraz podziwiam Mame za Jej gust. Ale za to wianek mialam najladniejszy w calym kosciele. Z zywych konwalii, pleciony przez Dziadka!!!

Grejs, Fleetwood Mac TAK, ale przyznam sie ze tej piosenki nie kojarze, czili musze ja spiratowac, hej.

To by bylo na tyle.
Data: Pn, 07.11.2005 18:28
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4852
Wyświetleń 289923

Zobacz cały wątek

Ur sie 18-07-1913 Nowa Wilejka ,zm 28-01-2004 w Ketrzynie.
Zacznę od swoich Dziadków , Mamy Rodzicow.Babcia nazywała się Antonina Jurkiewicz , Ojciec Antoniny Augustyn z żoną z d Spirydonow zamieszkiwali w niedużej wiosce Barbule dzierżawionej od JP Stanisława Kozłowskiego h Kozłowski.
Augustyn był ur w Wiłkomirskim pow w majądku swego Ojca Wincentego.
Antonina pobierała nauki w Nowej Wilejce u Sióstr zakonnych ,Fundowała nauke Antoniny WJP Hrabina Potocka .

Dziadek Ernst v Sommer pochodzienie Szwjcarskie dom Eggert, (mylnie podają niektóre zródła jego pochodzenie jako Niemieckie )., najmłotszy z rodziny.
Służba w wojsku Caryskim Rosii w randze Porucznika jazdy konnej.
Jego starszy brat Walter służył w wojskach Pruskich w randze Generała i dowódcy wojsk Altylerii Konnej stacjonował w Rastenburgu.
Bracia średni Christofer i Wilhelm byli właścielami Pensjonatu i dużego sklepu Kolonijalnego w Mieście wczasowym nad rzeka Lahan w Bad Ems,oraz byli w posiadaniu dwóch staków i 1 barki Rzecznej .

Ernst vSommer w roku 1905 był zmuszony do opuszczenie terytorium państwa Rosyjskiego ,powodem był wygrany pojedynek ze skutkiem śmiertelnym który miał miejsce w 1903, pojedynki w owym czasie były zakazane w Rosii.,dwa lata był uwięziony w twierdzy , (prawdopodobnie jak mówi legenda rodzinna został ułaskawiony od kary śmierci za wstawiennictwem osobiście samego Hranbiego v Molke glówno dowodzącego wojskami Pruskimi .Został ułaskawiony z kary śmierci i skazany na banicje.
W roku 1905 pojawia sie w pow Swięciańskim w Państwie Polskim ,gdzie kupuje Majątek Sorokpol od JP Stanisława Kozłowskego
Jak doszło do spodkanie Ernsta i Antoniny jest mi nie wiadomo , ( i tu muszę sie znów powołać na opoweści rodziny )spodkanie pierwsze odbyło sie w Kosciele Powiewiórskim. Ernst czekal 3 lata na ukończenie 7 letniej szkoły i zezwolenie na ślub fundatorki nauk JWP Hrabiny Potockiej .
w roku 25-12- 1911 został zawarty związek małżeniski w Wilnie w kosiciele Sw Anny .Małżenistwo vSommer zamieszkuje w majątku Sorokpol.
W Szczęśliwym roku 18-07-1913 pojawia sie nowy czlonek społecznosci Sorokpolskiej Wilhelmina Waltrauta Ojciec dziecka w przypływie radości kupuje wieś Peresrawka Vtoroja i przepisuje na niemowle.Od tego momentu pełne nazwisko brzmi Wilhelmina Waltrauta vSommer- Perestawka.
Dni dzieciństwa upływały dla dziecka na zabawach ----------,do! 1917 roku zbuntowani chłopi wtargają na dziedziniec Dworu , i morduja włascicela majątku , Ernst vSommer zostaje przebity widłami .
Antonina z trzy letnim dzieckiem jest przy nadziej (to znaczy jest w 3 miesiącu ciąży) chroni sie u gospodyni pani Bubieńczyk .Po paru dniach wyjeżdżają do Kazachstanu .
W Kazachstanie przychodzi na świat Adam vSommer .
Jako 2 letnie dziecko tragicznie umniera , dziecko Adam najadło sie tabletek myśląc ze to cukierki .
W roku 1920 Antonina powraca napowrót do majątku , i tu niespodzianka ! Majątek został zajęty przez dawnego Administratora . Zajączkowskiego .
Zaczynają sie procesy trwają 2 łata,pożerły ogromne sumy pieniędzy , w hipoteke poszła wieś Mamy Perestawka Vtoroja ,
W roku 1922 w Oktobra majątek wraca do Sommerów .
W roku 1923 Antonina wydaje się w obrządku Prawosławnym za Macieja Perestawko ze wsi Perestawka Pierwoja;wies Perestawka Pierwoja należała do rodziny Perestawko.
W tym samym roku przychodzi na świat Aleksander Perestawko,brat przyrodni mojej Mamy.
Mama Wilhelmina W zostaje wysłana do Wilna na nauki zamieszkuje u Siostry Antoniny Pani Żmudzińskiej.
Tam kończy Gimnazjum żeniskie , dalsze losy Mamy sa opisane wyżej .
WWW Wasilewski
Data: niedziela, 11 sty 2009, 20:10
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 168

Zobacz cały wątek

Heloł ludziska może ktos z was sie orientuja co ciekawego buduja przy kosciele sw.stanisława zaraz przy skrzyzowaniu??
Data: 12 Sty 2009, 23:03
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 170

Zobacz cały wątek

po tym co dzis zobaczylem w tv musialem zalozyc taki watek

Gdyby koles mial choc troche poszanowania do siebie, do wiernych i do kosciola, to wiedzac o tym co robil w przeszlosci (bo on sam najlepiej wie i zadne teczki i lustracja nie jest potrzebna) sam zrezygnowalby z ubiegania sie o stanowisko metropolity warszawskiego.
Jednak on wybral inna droga, chociaz wiedzial, ze "przeswietla" go dokladnie.

Wyszlo z tego wszystkiego to o czym pisalem gdzies wczesniej, rano niewinny, w poludnie dostal stanowisko, po poludniu przyznal sie do winy.
Wbil noz w plecy juz i tak upadajacemu wizerunkowi kosciola w Polsce, po wszystkich aferach jakie ostatnio przewinely sie przez duchownych z Rydzykiem i Jankowskim na czele
nie wroze im zwiekszania sie liczby wiernych.

To co zobaczylem dzis w tvp3 przerazilo mnie, stoi sobie reportkerka tvp3 i zdaje relacje na zywo, nagle jaka mooherowa babcia, stojac obok niej zaczyna otwierac parasol (nie bylo widac twarzy). Zrobila to w taki sposob, ze gdyby nie refleks reporterki, to musialaby sobie wstawic szklane oko. Chcac kontynuowac transmisje mowila dalej, wtedy miedzy nia, a kamera stanal jakis moher plci meskiej i probowal parasolem zaslaniac.

Ci ludzie to jest sekta i nie boje sie uzyc tego slowa, wszyscy sa winni i wszyscy moga byc winni tylko nie kosciol i duchowni, oni sa nietykalni i wszystko co zle na ich temat to klamstwa i pomowienia.
Odstawili taka szopke w kosciele podczas mszy swietej, ze smiem twierdzic, ze nawet niewierzacy, ktory znalazlby sie w miejscu swietym, zachowalby sie stosownie.

To jest straszne, Wielgus wie, ze jest winny, Papiez reflektuje sie i zmienia swoja decyzje, a tu sobie na ambone wychodzi Glemp i zaczyna pieprzyc takie bzdury, ze smiem twierdzic, ze cos z nim jest juz nie tak, chyba wiek.
"swistki, watpliwe dokumentu 3 razy odbijane"
tego pana nalezy jak najszybciej odsunac od jakichkolwiek stanowisk czy urzedow.
Cos czuje, ze pewne warstwy w kosciele polskim, tak naprawde nie akceptuja nakazow i decyzji obecnego papieza, bo przeciez to nie jest Polak, to nie Jan Pawel II, on przeciez w hitlerjuggen byl, jest niemcem,a zaden Niemiec nie bedzie im mowil co maja robic, bo sie nie zna, a my wiemy lepiej.
Teraz po smierci Jana Pawla II, wyjdzia jaki naprawde jest kosciol w Polsce, mysle ze przed nami jeszcze wiele nieakceptowanych decyzji.

Z tego co slysze to Wilegus, caly czas byl wielkim przeciwnikiem lustracji, teraz juz wiem dlaczego.

biskupi, ksieza i w wiekszosci duchowni, popieraja decyzje jednak Glemp i Rydzyk nie.
Ten ostatni ponoc namawial i przygotowywal wszystkie swoje pieski, do walki
ciekawe co teraz powie i zrobi, gdy juz sie przyznal i oskarzenia okazaly sie prawda
jak go znam nie powie nic, albo dalej bedzie go bronil LOL chociaz koles sam sie przyznal

ludzie ja nie moge, gdzie ja zyje, gdzie my zyjemy!

wlasnie na tvp3, takie krzyki z ust fanatykow, polecam wszystkim ktorzy maja akurat czas
"media szambo!!", "media klamia!!", "najemnicy!!! za pieniadze!", "to nie polacy sa!!"
Data: 2007-01-07, 14:39
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 74
Wyświetleń 9352

Zobacz cały wątek

Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu "uczłowieczył" papiestwo, "czyniąc je dostępnym i zrozumiałym" dla zwykłych ludzi - powiedział PAP w nocy z soboty na niedzielę biskup Tadeusz Pieronek.

"To oddzielanie się, ten piedestał, ten majestat (papiestwa) to są rzeczy może ważne, ale w innej epoce, dzisiaj - nie. Jan Paweł II zbliżył się do ludzi, pokazując, że jest jednym z nas" - powiedział biskup.

Dodał, że takie działania papieża były "niezwykle pouczające". "To nam było bardzo potrzebne, gdyż my też bardzo często stajemy na piedestałach. Wystarczy, że dostaniemy jakiś urząd, jakieś stanowisko i już myślimy, że jesteśmy ponad innymi. A przecież wszyscy jesteśmy równi, zwłaszcza wobec Boga" - podkreślił.

W dalszej czesci rozmowy biskup mowil o tym, ze Jan Pawel II byl jednym z wielu papiezy i ze my - katolicy powinnismy przygotowac sie na przyjecie nowego. Ale dla nas odszedl Wielki Autorytet, a jednoczesnie Wielki Rodak, ktos z nas, kosc z kosci, krew z krwi. My - Polacy wiemy, przeczuwamy, ze za naszego zycia nikt z wielkich tego swiata nie poswieci nam tyle uwagi. Nikt tak nie bedzie rozumial naszej wielkosci i licznych ulomnosci. Nikt tak nas nie bedzie kochal i po ojcowsku pouczal jak zyc. Ale z drugiej strony, czy innych papiezy swiat zegnal w taki sposob? Zal gleboki, najglebszy. I mysli o nieuchronnosci konca. Ze wszyscy jestesmy w nia wpisani.
Od kilku dni slucham w polskiej audycji radia SBS wypowiedzi prof. Jerzego Zubrzyckiego /pochodzi z Krakowa/. Autora i propagatora idei wielokulturowosci w Australii. Czlonka Papieskiej Akademii Nauk Spolecznych w Rzymie. Wzruszajaco, ciekawie opowiada o swoich spotkaniach z Papiezem. Czesto mowi o szeroko, glebiej pojetej tolerancji i Jego idei wspolnoty ludzkiej. Moje dzieci chodza do katolickiej szkoly. W niedziele wieczorem pojechalismy do ich przyszkolnego kosciola, ktory teraz jest w remoncie. Po wspolna modlitwe, pocieszenie i spokoj. Msza odbyla sie w sali gimnastycznej. Ksiadz byl na wyciagniecie reki, mowil spokojnie, troche zartowal. Stalam wsrod ludzi roznych narodowosci, o roznych odcieniach skory, roznie ubranych, wlasciwie bez wiekszej dbalosci o stroj. I wtedy wsrod nich poczulam te wspolnote ludzka. A na koniec "zlozylismy" kosciol - krzeselka, dwa stoly i swiece. Wyszlam, a na zewnatrz noc, pustka, cieplo i deszcz - wszystko, co we mnie.
Mimo to w te dni najbardziej chcialabym byc w Polsce, z rodakami. Dwukrotnie bylam w polskim kosciele, ale polscy ksieza nie dotarli. Sprobuje w niedziele. Zagladam na Pani strone - czytam, ogladam zdjecia, chlone nastroje. Bo tutaj wszystko w niewielkich dawkach, glownie w wiadomosciach tv 5 - 10 minut. Raz pokazano migawki z wizyty Papieza w Australii i NZ w 1986r. W mediach wypowiadaja sie glownie Polacy. Ksiadz Slowik, zwierzchnik polskich ksiezy w Australii i NZ, powiedzial: "Kazdy byl Jego przyjacielem." Jutro po poludniu transmisja z pogrzebu. Ale nie wszystko musi zaistniec medialnie, zeby bylo wsrod ludzi i ich laczylo. Wczoraj maz mi mowil, ze klienci, ktorzy do niego dzwonia w sprawach zawodowych, na koniec skladaja mu kondolencje. Nawet szef - ateista z urodzenia i zalozenia. Nie wszystko trzeba wykrzyczec.
Na koniec zamieszczam zdjecie Jana Pawla II przed komputerem. Bardzo mi sie podoba. Ktos juz to zrobil w innym miejscu, wiec sie powtarzam. Serdecznie Pania pozdrawiam. Ja tez zapamietam Go usmiechnietego.
Data: Cz, 07.04.2005 04:50
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 3
Wyświetleń 576

Zobacz cały wątek

a teraz do tych krzyzy.
ludzie. tolerancyjni bądźcie..
co wam przeszkadzaja krzyze w kosciele?? kluja was w oczy? a moze wlasnie obruszaniem sie na nie, na to ze sa..to wy chcecie zademonstrowac swoj brak wiary lub potrzeby braku symboli.

tolerancja.tolerancja..i jeszcze raz tolerancja.

i nie gadajcie u o kasie..bo to nie kasa a drobniaki...

poprostu czepiacie sie. :o

u mnie w domu zamiast krzyzy nad drzwiami wisza podkówk.i git.tak chce.
jednak, gdyby w moim domu chciala zamieszkac np moja babcia i chcialaby sobie pokoik ozdobis setka krzyzy- a prosze cie bardzo. bo co mi to przeszkadza.skoro nie wierze-to nie dostrzegam, bo nie ma to dla mnie znaczenia,bo mam to gdzies..a jej z kolei da wiele..

ludzie w szpitalach sa rozni, z roznymi chorobami,w roznm wieku,niektorzy na wykonczeniu..dla nich to byc moze jest wazne!nie pomysleliscie o tym?..
tolerancja. i nie manifestowanie nadmierne pgladow..w zadna strone wychyajacych sie..
Data: Sob Maj 17, 2008 00:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 61
Wyświetleń 2901

Zobacz cały wątek

Szanowny Panie ,,Ochotniku" nie neguje potrzeby istnienia OSP czy tez jej faktycznego dzialania na terenie Swidnicy i powiatu.Interesuje mnie to dlaczego nic nie dzieje sie w nowej remizie.Mam akurat w zapisanych od roku dwoch synow do w/w organizacji i tak jak juz wspominalem byli potrzebni tylko do malowania plotu ,stania na warcie w kosciele itp.W ciagu roku ukonczyli jeden kurs Maltanskiej Sluzby.Jesienia ub.roku
mial byc Kurs Strazaka i ,,lipa".Jezeli sa cwiczenia i jest silownia to tylko dla starej gwardi.Mlody narybek potrzebny byl dla propagandy i robot porzdkowych.Mysle ze ktos tu kiwa mlodziez a ,,starzy" OCHOTNICY maja z tego korzsc bo nie musza robic najgorszych prac.Boli mnie to ze po roku moi synowie stracili zapal czujac sie wykorzystani przez Pana K.
a ten nawet nie raczy odpisac na forum.
A co do samej remizy to wiem budowlancow ktorzy ja budowali ze zal im
patrzec jak gnije.Budynek musi byc uzytkowany aby nie zjadl go grzyb-to ich slowa.I tu tez oczekuje odpowiedzi kiedy remiza zacznie tetnic zyciem
przeciez to mnostwo pieniedzy kosztowalo.Moze ktos kompetentny odpowie dlaczego to nie dziala jak powinno.
Data: Nie Sty 07, 2007 20:06
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 26
Wyświetleń 2418

Zobacz cały wątek

czytajac Wasze wypowiedzi mam wrazenie, ze mowia to ludzie, ktorzy z kosciolem i ksiedzem nie maja nic wspolnego,nie pisze tego przypadkowo, ale mam sasiadow, ktorzy ks, Marka pierwszy raz zobaczyli po kolendzie i byli zdziwieni, ze nie rzucil im sie na szyje,ze raczyli go przyjac.poza tym maja wiele do powiedzenia na temat jego metod w stosunku do mlodziezy-nie majac swoich dzieci...Moze ci co tak pluja na ksiedza przyjda chociaz raz na jego Msze i posluchaja kazania, w ktorym nie ma zadnej polityki-wiem, bo w kosciele jestem kazdej niedzieli-odrazu zastrzegam, ze naleze do osob trzezwo myslacych i wiem co jest czarne, a co biale-gdyby ktos myslal inaczej.Odnosnie tego, ze kazdy moze byc ksiedzem, to dziwie sie dlaczego nim nie sa Ci , ktorzy wiedza jaki ma byc ksiadz-zycze powodzenia w zdawaniu egzaminow na teologii...wtedy pogadamy.Ks.Markowi zycze wszystkiego dobrego-tylko Ci co nic nie robia nie sa narazeni na krytyke
Data: Czw Cze 15, 2006 15:36
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 78
Wyświetleń 7214

Zobacz cały wątek

Zrobilem dzis pierwszy slub za pomoca 5D Mark II. Uzywalem wizjera i AF One Shot w 95% przypadkow, pozostale 5% AF Servo (tylko na przyjeciu). Uzywalem w 100% centralnego punktu AF. Szkla 35 f/1.4 L oraz 85 f/1.8 USM. Plus lampa 580EX II.

1) Zaraz po blogoslawienstwie - zblizenie krzyzyka o szerokosci poziomej belki ok. 10cm, 85mm f/1.8, bez lampy (zastane swiatlo). Trafione w 100% za pierwszym razem - widac idealna ostrosc na figurze Chrystusa (tu ostrzylem) oraz rozmyte boki poziomej belki.
2) Zaraz po blogoslawienstwie - zblizenie obraczek, 85mm f/1.8, bez lampy (zastane swiatlo). Trafione w 100% za pierwszym razem - focus dokladnie tam, gdzie ostrzylem, przy glebii rzedu kilku milimetrow.
3) Zblizenie juz zaobraczkowanych dloni, 85mm f/2.0, bez lampy (zastane swiatlo), focus na jedna z obraczek. Trafione w 100% za pierwszym razem - pieknie rozmyty "przod" i "tyl" dloni, tak jak chcialem.
4) Zaobraczkowane dlonie w tancu (ruch), AF Servo, 85mm f/1.8, bez lampy (zastane swiatlo). Focus jest nie na obraczce, lecz na grzbiecie dloni. AF nie trafil? Hmm... Cos mnie tknelo i Otworzylem zdjecie w DPP, wlaczylem wyswietlanie punktu AF i... Doklanie tam gdzie jest ostre zdjecie - tam bylo ostrzone. Wiec to moja pomylka, nie AF.

Podaje glownie przyklady bez uzycia lampy, gdyz wtedy otwieralem przeslone i mialem mala glebie ostrosci, czyli trudniejsze zadanie dla AF. Jeszcze inne zdjecia - to zblizenia twarzy rodzicow w kosciele, tez bez lampy - gdzie w tle mialem jakie reflektory z choru, czyli musialem ostrzyc na twarzy w cieniu. Zrobilem tylko po jednej sztuce, kazde idealnie ostre przy f/1.8.

Pozostale zdjecia z lampa - mialy bardziej przymknieta przeslone i wieksza glebie. Owszem, wystepuja zdjecia nieostre, najczesciej jest to wynik poruszenia (przy 3-4 zdjeciach zapomnialem skrocic czasu nasietlania po wczesniejszych eksperymentach tworczych), badz mojej pomylki, tzn. punkt ostrzenia jest ustawiony nie tam gdzie trzeba (zwiazane z kadrowaniem).

Dzien wczesniej wyregulowalem dokladnie dla kazdego szkla AF microadjustments. W grudniu mialem sporo zdjec wlasnie nietrafionych, m. in. na 16-35mm f/2.8 L oraz 85mm f/1.8. Wydaje mi sie, iz w duzej mierze, przez brak regulacji microadjustments.

Nie chce powiedziec, ze 5D Mark II nie ma zupelnie problemu z AF. W praktyce doswiadczylem tego glownie podczas testow zwiazanych z regulacja microadjustments. Robiac np. kilka razy to samo zdjecie, ostrzac w tym samym punkcie, np. na skali z podzialka milimetrowa. Zdarzaja sie odchyly. Potwierdzam. Drugie co mi sie nie podobalo w grudniu - to proba zrobienia zdjec dzieciakow w ruchu. Wtedy sporo zdjec mialem przestrzelonych. Ale - raczej jako wynik wolnego AF, a nie blednego. Tzn. ostry byl nie ten co chcialem punkt. Ale ten ostatecznie uzyty przez aparat (jak pokazuje DPP) - byl ostry. Opoznienie od nacisniecia spustu migawki do wykonanania zdjecia w 5D jest wieksze niz w 1D. Samo ostrzenie tez. Po wlaczeniu AF Servo - aparat ostrzyl tam gdzie byl wybrany pkt AF, ale samo servo dzialalo wolno... Potwierdzam.

Dzis bylo kilka ujec na przyjeciu, kiedy nie mialem szans. 1Ds, crop'owe modele by sobie daly rade. Nie byly to jednak jakies kluczowe dla mnie motywy.

Mialem przez chwile problem z 580EX II, ktora w pewnym momencie zaczela strzelac na maxa... Nic nie pomoglo, dopiero wylaczenie i wlaczenie po krotkim odczekaniu...

PS: Byl moment, ze na przyjeciu, brakowalo mi odchylanego LCD (poklon dla SONY). Mlodych zaslaniali goscie. Kamerzysta podniosl kamere i patrzyl w ekran LCD z dolu. Ja chcialem zrobic to samo i wystrzyc w LV. Obiektem byli siedzacy na krzesle mlodzi, uzywalem wtedy lampy. Niestety bez odchylania - nici. Chyba, ze na chybil-trafil.
Data: Nie 11 Sty, 2009 05:31
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 877
Wyświetleń 47242

Zobacz cały wątek

mam nadzieje ze "ekipa " z Oazy zechce rowniez uczestniczyc w mszach mlodziezowych o godz 18:00 w Kosciele Sw. Radzyma Gaudentego
Pozdrawiam wszystkich
Data: Sob Lut 24, 2007 9:21 pm
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 22
Wyświetleń 1639
Cytat: Nie bardzo rozumiem plątanie w tym wątku krzyża, skoro krzyże są umieszczane także w kościłach i miejscach modlitw protestantów starszej i nowszej daty - specjalnie sprawdziłam, czy dobrze pamiętam

Cytat: Na przykład na ścianie zielonoświątkowego zboru Emaus w Zielonej Górze. Przecież nie jest tak, że krzyż jest dla protestantów nieważny! - a można by taki nieprawdziwy wniosek z tej dyskusji wyciągnąć.

Cytat: A jak ktoś napisze, że bzdura i przeginasz, to odrzucisz to, bo nie pasuje do obrazu, jaki sobie utworzyłeś?

Cytat: Ja prawdę mówiąc, zastanawiam się nad arogancją ludzi twierdzących, że wiedzą doskonale jak i gdzie Pan Bóg nie może działać. Owszem, nie napisaliście tego wprost, ale jasno wynika z tych wszystkich postów antypielgrzymkowo-antyobrazowych, że Waszym zdaniem Boga nie da się spotkać w sanktuariach (maryjnych czy innych), nie da się Go spotkać na pielgrzymkach rozmaitej maści, wręcz nie bywa tam, nie działa tam, nie ma nawróceń, ludzie nie zmieniają w takich miejacach swego życia.

Cytat: I jakoś nie przyjmujecie do wiadomości faktu, że to nie jest prawda. Posługując się ponownie trafnym w tym momencie określeniem Hauera - czyżby ten fakt nie pasował do z góry przyjętej wizji?

Cytat: Już pisałam kiedyś, że znam osobiście osobę, która dokonała wyboru Jezusa jako Pana swego życia właśnie podczas pielgrzymki maturzystów do Częstochowy. Dodam może, że była to osob wychowywana w domy raczej ateistycznym, chrzest (w kościele katolickim) przyjęła dopiero w wieku 17 lat.

Cytat: Jest takich wielu w każdym kościele, wszędzie tam, gdzie wchodzi w grę kwestia tradycyjności wiary. Jasne, ze w Polsce widać to głównie na bazie ludzi ochrzczonych w Kosciele katolickim. Ale gdzie indziej - choćby w Niemczech czy Finlandii już widać to inaczej... bo tam inny kościół dominuje...

Cytat: Bo rzeczywiście tam, gdzie jest płytka wiara, rodzi się miejsce dla zabobonnego traktowania praktyk religijnych (wszelkich - w tym obrazów). Jak widać nie mam jednak - w przeciwieństwie do niektórych - duszy inkwizytora, bo mnie ten ból mobilizuje bardziej do prób rozmowy i budzenia pragnienia rzeczywistego oddania się Jezusowi, a nie do potępiania w czambuł wszystkich i wszystkiego.

Cytat: I tu jest miejsce na ewangelizację - a nie na mieszanie z błotem Kościoła katolickiego (czy jakiegoś innego).

Kiedyś prowadziłem ewangelizacje w KK. Nie chciałe tylko promowac cudownych obrazków, ani ich nie czciłem. starąłem się przyjąc stanowisko na zasadzie "niech oni robią co uważaja za własciwie, byleby mnie nie zmuszali". starąłem sie nikogo nie krytykowac, mnie samemu obecnośc obrazów itp nie przeszkadzała i nadal nie przeszkadza. Problem w tym, ze nie sposób było znaleźć zrozumienie dla osoby, która nie chce klękać przed obrazem i wygłaszać formułek na jego cześć. Dla form poboznosci, kóra takich praktyk nie obejmuje nie było miejsca. Choćby dlatego, ze kazda grupa w parafii miała swojego księdza - opiekuna i wraz z nim dostawała swoja działke przy wszelkich obchodach, swiętach itp. Osoba odmawiająca uczstnictwa w co drugim przedsięwzięciu nie zasługiwała na szacunek, a wręcz posadzana była o herezje. Może i słusznie, bo wole być "heretykiem" niż brać udział w namawianiu do kultu obrazka.

Zobacz cały wątek

odwiedzilem niedawno moja byla ojczyzne -pisze byla, boz w tych dniach zrozumialem, ze juz mnie z tym krajem nic nie laczy. Jak prof. wolszana, czy innnych wybitnych ludzi- wyksztalconych i wychowanych w PRL. Dzisaj, gdy swiatowa demokracja swieci swoje triumfy, gdy prawa czlowieka pisze sie duza litera - Polske w tym zakresie spotykam na samym koncu, ucywilizowania i zasad moralnych.

Ludzi z reguly zlych, zawistnych, nienawidzacych siebie, innych - niszczacych zlosliwie otoczenie i srodowisko naturalne.

Polska obecna, to region bankow - kiedys tetniace zycie kultura na rynkach i deptakach - zostalo zastapione kramikami bankow - oferujacych bezplatne kredyty dla nedzarzy zyjacych na kredyt, a jedyny niedzielna rozrywka - jest albo ogladnie tvn24, albo wyprawa do kosciola. Z braku laku, udalem sie na dwie niedzielne msze, aby odwiedzic katedry mojejgo dziecinstwa - wszedzie ta sama kicha - oprocz liturgii, bez przekonania - sam kit polityczny, akurat w tym czasie byl jakis dzien mediow, a wiec znow z ambony rozlega sie skomlenie o polskosc, jej tzw.wartosci narodowe i moralne ???1!!! i w ogole.
Zamiast 100EU na ofiare - rzucilem tylko 5, boz nawet za PRL msze swiete byly celebrowane na najwyzszym poziomie. O ludziach w kosciele juz lepiej nie pisze, czuc bieda i rozpacza - siwych glow - ludzi nieudacznikow, ludzi zyciowo przegranych, osamotnionych i beznadziejnie zagubionych.

Wlasciwie dlaczego?, przeciez ten PRL to byl ustroj - wlasnie dla takich golodupcow, tego moltlochu - nie umiejacego zyc, jak widac - ani w komunie, ani w kapitalizmie. Wowczas zadaje sobie pytanie - motlochu czemu obaliles jaruzela? czemu zlikwidowales wlasne panstwo

robotniczo-chlopskie?
A czego to oczekujesz dzsiaj?
Pewni ludzie /niezalezni finansowo / - umia sie znalezc w kazdej sytuacji, ci inni - tylko

umia chamsko wywijac szturmowkami i strajkowac, zrzeszac sie w populistycznych zwiazkach

zawodowych, znajdowac ujscie z nacjonalizmie i zaslepienniu religijnym - nienawidzacym wszystkich i wszystko.
Patrzac obiektywnie na scene polityczna, na placu boju pozostala tylko PO - jedyna i ostatnia szansa dla tego coraz bardziej zdegenrowanego kraju - miejmy nadzieje, ze bedzie rzadzic nastepne 12 lat - a natura i brak kasy - zepchnie w niebyt inne bolszewickie partie w niebyt i zamiatanie sniegu.
Ale tamta Polska - PRL -juz nigdy nie wroci - ten przedmiot marzen wspolczesego motlochu, kiedy mozna bylo sie przerobic - opieraniem sie o lopate, gdy za darmo bylo prawie wszystko - woda, gaz, benzyna, szkoly,przedszkola, wczasy robotnicze, sanatoria, komunia w kosciele, swiatowa kultura. To jest i byl przedmot marzen bolszewii skupionej wobec populizmu z pis/UPR/LPR.
tja....coz to zes motlochu uczynil? kiedy zbudujesz 1 km autostrady, polozysz 1 km rurociagu, polozysz 2 metry prostego kraweznika? umyjesz sie porzadnie?
Dlaczego wyjcu - wyjesz w Sejmie i na cmentarzach hanbiac, narodowe autorytety,pomniki i polskie uroczystosci?

Absolutnie nie identyfikuje sie z tym pokoleniem nieudacznikow, moherow i niedobitkow zyjacych na tej ziemii. Tej ziemii - jak powiedzial JP II - ale on chyba nie o takich ludziach myslal,ale czy cos sie zmieni w tej komunistycznej mentalnosc dzieci z PRL? Nawet to forum tzw. mariannow - udowadnia, ze ze duch bieruta w chrzescijanskiej komzy - jest wiecznie zywy, jak i majatki koscielne, jak i nalezacy do do tego nienawistnego srodowiska plebs.

wasylzly
Data: 27 wrz 2008 05:00
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 4
Wyświetleń 111

Zobacz cały wątek

To nie ja to On
Luna Bristigerowa z Bialegostoku dostanie zachwiania miesiaczki albo nawet klimakterium po przeczytaniu tego tekstu.
Jej Babcia w trakcie przesluchiwania ksiezy Katolickich pokazywala genitalia i mowila "To jest ostatnie co widzisz przed smiercia" nastepnie strzelala ksiedzu w glowe co Panu pokaze "Luna" jak Pana zlapie ? bo mnie chciala wsadzic do wiezienia za napisanie "Polska powinni rzadzic Polacy" ktore to zdanie "biegly polskiego?" sanhedrynu uznal za antysemickie i nadajace sie na sciganie w imieniu "prawa" III RP.
W zasadzie powinienem ten tekst wykasowac bo na serwerze zasmierdzialo czosnkiem po wejsciu kilku kundli w celu sprawdzenia kto jest wlascicielem domeny, ale zachowal bym sie jak Zyd gdybym to uczynil poniewaz wiem ze napisal Pan prawde ktora tez juz dawno odkrylem.
Zatem moge tylko dodac od siebie ze przeoczyl Pan najistotniejszy moment z pontyfikatu JP II a mianowicie wizyte w Israelu po ktorej nastapil pogrzeb Chrzescijanstwa podczas symbolicznej Mszy w Kanie Galilejskiej gdzie JP II siedzial na tronie w ksztalcie Macewy (nagrobek zydowski) a wykutym krzyzem Satanistycznym odwroconym o 180 stopni jako symbolem pogrzebu nauki Jezusa Chrystusa.
Jako przestrzenny grafik z wyksztalcenia blyskawicznie zauwazylem ta symbolike podczas transmisji w CNN i natychmiast w oczach pojawily mi sie lzy bo bezradnosc wobec bakterii zydowskiej mnie zalamala.
Bylem wowczas realizatorem Mszy Swietych Katolickich z Kosciola Swietego Jacka w Chicago ktore to realizowalem ok. 15 lat (za darmo i z wlasnej nieprzymuszonej woli pod kierownictwem ks. Edwina Karlowicza ze zgromadzenia ks. Zmartwychwstancow) z przeznaczeniem do emisji w TV dla Domow Starcow , Szpitali i ludzi obloznie chorych ktorzy nie mogli sami pojsc w niedziele do kosciola.
Podzielilem sie natychmiast swiomi spostrzezeniami zarowno ze znajomymi ksiezmi jak i z prezesem Edwardem Moskalem z ktorym pracowalem o 1988 roku.
Nikt nie zaprotestowal i nikt nie komentowal tej najokrutniejszej zbrodni na Kosciele Jezusa Chrystusa.
W tym kontekscie nie pozostaje mi nic innego jak zainstalowanie linku na symboliczny pogrzeb Polski w wydaniu Dzieci Diabla (ew. sw. Jana rozdzial 8 werset 44).

Tolerancja RP

Tak jak by Niemcy spiewali po spacyfikowaniu Polski "Noch is Polen nicht faloren"
401autobahn nie wierze ze Panski tekst sie ukaze w Polsce w formie broszury, a jesli tak to moj Duch mnie zwodzi co do intencji "Gracjusza"
Ps. Faktograficznie piszemy prawde ale bez dania konkretnej alternatywy do zazydzonego Watykanu lejemy wode na Mlyn wszelkiego typu k...w podszywajacych sie pod nauke Jezusa ktorych w USA naprodukowano ok. 400 z sw. Jehowy wlacznie ktore rozsiewaja totalny debilizm zaprawiany koszernym moczem Mojzesza w stylu "nie glosuj" "nie bron sie" "bambus to tez czlowiek" "Jahwe wybral Zydow do dymania swiata" itp. koszerne brednie generowane pod N.Y w drukarniach Rockefellera.
Kto ma pomysl jak uzdrowic Kosciol Katolicki tak zeby glosil nauke Jezusa Chrystusa? a jesli jest to stan agonalny to jaka jest alternatywa do Watykanu?
pozdrawiam
Edward Maciejczyk
Data: w Pią Sty 23, 2009 6:38 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń 811

Zobacz cały wątek

Co zostalo... ?

> > Subject: Re: Niesamowite historie
> > To:
> > Date: Wednesday, October 22, 2008, 4:19 PM
> > w_glowa@shaw
> > >
> > > To jest tak zawsze, jak czesc polskich katolikow(
> > wcale spora) wierzy w JPII
> > > miast w Boga. A czy towarzyszy temu ksiadz w krotkich
> > spodenkach, albo
> > > zakonnica w przezroczystym zawijasie, albo i
> > 'ksiadz' baba od Kali, zas
> > > wszystko pod muzyke havanagila i jekoty starszych
> > braci, to jest juz OK. I
> > > najlepiej wtedy przypomniec przepowiednie i zwalic
> > wine na Tradycje.
> >
> > Popieram Wasze trzezwe slowa Drodzu Ciemnogrodzianie.
> > Trzezwe- bo nie plynace z medialnego zauroczenia tysciacmi
> > trzymajacymi
> > sie za rece i spiewajacymi piosenke o lodce.
> >
> > Rzymski katolicyzm to nie bieganie z bebebnkiem po kosciele
> > w takt
> > hawanagila czy innego starszego brata.
> > Rzymski katolicyzm to nie wypuszczanie na Msze tancerek z
> > golymi cyckami.
> > To nie calowanie ksiazek w ktorych jak wol pisze ze my
> > wszyscy na tej
> > liscie, nasi bracia siostry, matki i ojcowie to kupa bydla
> > a Bog ktory
> > zstapil na ziemie to jedynie prorok.
> > Na pewno katolickie nie jest poniewieranie Cialem Pana
> > Jezusa przez
> > podawniae go przywodcy protestanckeij grupy
> > 'zakonnikow' i nie jest tez
> > katolickie dopuszczanie do masowej turystyki przez
> > tworzenie 'ruchu
> > taize' czy cos tam.
> >
> > I moze ktos napisze ze to ja wymyslilem?
> > Albo tradycjonalisci wciskali ludziom kit ze tak naprawde
> > to wszystkie
> > religie sa dobre i zasluguja na szcunek?
> >
> > Ze protestant wyznaje prawowierna religie?
> >
> > Ze Bog jest tak milosierny ze pieklo to wymysl czlowieka a
> > diabel to
> > wymysl niedobrych tradi's?
> >
> > i moze jeszcze ktos sie bedzie upieral ze to samo mowili
> > wszyscy papieze?
> >
> > A moze do cholery wreszcie wyznawcy Karola Wojtyly sie
> > obudza i poaptrza
> > JAK DALEKO odeszli od religii swoich przodkow?
> >
> > Ze z dostojnego pelnego powagi kultu Boga Jedynego zrobiono
> > wiecznie
> > radosna pelna oklaskow i aktorskiego pustego show- OHYDE
> > SPUSTOSZENIA?
> >
> > Moze to wam zrobili Pius XI i XII? a moze wyklety
> > arcybiskup Dakaru?
> >
> > Kogo jeszcze pojdziemy na kolanach przepraszac za to ze
> > ponieslismy mu
> > swiatlo prawdziwej religii?
> > Ile jeszcze bedziemy przepraszac zydow i bisurmanow ile
> > jeszcze
> > calowania swinskiego koranu i kiwania sie pod sciana
> > placzu?
> >
> > O to wam chodzilo wyznawcy swietego subita?
> >
> >
> >
> > --
> > _____________________
> >
> > Pozdrawiam
> > J. Mazur
> >
> >

xbx

http://zaprasza.net/a_ya.php?mid=26680& ... komentarze
Data: 23 paź 2008 18:49
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 839
Wyświetleń 27792

Zobacz cały wątek

Cytat: Nie bardzo rozumiem plątanie w tym wątku krzyża, skoro krzyże są umieszczane także w kościłach i miejscach modlitw protestantów starszej i nowszej daty - specjalnie sprawdziłam, czy dobrze pamiętam

Cytat: Na przykład na ścianie zielonoświątkowego zboru Emaus w Zielonej Górze. Przecież nie jest tak, że krzyż jest dla protestantów nieważny! - a można by taki nieprawdziwy wniosek z tej dyskusji wyciągnąć.

Cytat: A jak ktoś napisze, że bzdura i przeginasz, to odrzucisz to, bo nie pasuje do obrazu, jaki sobie utworzyłeś?

Cytat: Ja prawdę mówiąc, zastanawiam się nad arogancją ludzi twierdzących, że wiedzą doskonale jak i gdzie Pan Bóg nie może działać. Owszem, nie napisaliście tego wprost, ale jasno wynika z tych wszystkich postów antypielgrzymkowo-antyobrazowych, że Waszym zdaniem Boga nie da się spotkać w sanktuariach (maryjnych czy innych), nie da się Go spotkać na pielgrzymkach rozmaitej maści, wręcz nie bywa tam, nie działa tam, nie ma nawróceń, ludzie nie zmieniają w takich miejacach swego życia.

Cytat: I jakoś nie przyjmujecie do wiadomości faktu, że to nie jest prawda. Posługując się ponownie trafnym w tym momencie określeniem Hauera - czyżby ten fakt nie pasował do z góry przyjętej wizji?

Cytat: Już pisałam kiedyś, że znam osobiście osobę, która dokonała wyboru Jezusa jako Pana swego życia właśnie podczas pielgrzymki maturzystów do Częstochowy. Dodam może, że była to osob wychowywana w domy raczej ateistycznym, chrzest (w kościele katolickim) przyjęła dopiero w wieku 17 lat.

Cytat: Jest takich wielu w każdym kościele, wszędzie tam, gdzie wchodzi w grę kwestia tradycyjności wiary. Jasne, ze w Polsce widać to głównie na bazie ludzi ochrzczonych w Kosciele katolickim. Ale gdzie indziej - choćby w Niemczech czy Finlandii już widać to inaczej... bo tam inny kościół dominuje...

Cytat: Bo rzeczywiście tam, gdzie jest płytka wiara, rodzi się miejsce dla zabobonnego traktowania praktyk religijnych (wszelkich - w tym obrazów). Jak widać nie mam jednak - w przeciwieństwie do niektórych - duszy inkwizytora, bo mnie ten ból mobilizuje bardziej do prób rozmowy i budzenia pragnienia rzeczywistego oddania się Jezusowi, a nie do potępiania w czambuł wszystkich i wszystkiego.

Cytat: I tu jest miejsce na ewangelizację - a nie na mieszanie z błotem Kościoła katolickiego (czy jakiegoś innego).

Kiedyś prowadziłem ewangelizacje w KK. Nie chciałe tylko promowac cudownych obrazków, ani ich nie czciłem. starąłem się przyjąc stanowisko na zasadzie "niech oni robią co uważaja za własciwie, byleby mnie nie zmuszali". starąłem sie nikogo nie krytykowac, mnie samemu obecnośc obrazów itp nie przeszkadzała i nadal nie przeszkadza. Problem w tym, ze nie sposób było znaleźć zrozumienie dla osoby, która nie chce klękać przed obrazem i wygłaszać formułek na jego cześć. Dla form poboznosci, kóra takich praktyk nie obejmuje nie było miejsca. Choćby dlatego, ze kazda grupa w parafii miała swojego księdza - opiekuna i wraz z nim dostawała swoja działke przy wszelkich obchodach, swiętach itp. Osoba odmawiająca uczstnictwa w co drugim przedsięwzięciu nie zasługiwała na szacunek, a wręcz posadzana była o herezje. Może i słusznie, bo wole być "heretykiem" niż brać udział w namawianiu do kultu obrazka.
Data: 26-05-2008, 00:32
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 198
Wyświetleń 8263

Zobacz cały wątek

Cytat: natomiast co do rodziny myślę, że może wyjściem byłoby takie jakieś stopniowe przygotowanie ich do tego, że np. masz zamiar się rękami i nogami bronić przed zostaniem ojcem chrzestnym?

Cytat: rodzina to jakieś, hm, mówiąc nieładnie "betony" pod tym względem...

Cytat: dałeś im w jakikolwiek sposób do zrozumienia teraz, bądź przedtem o swojej decyzji i wątpliwościach?

Cytat: rodzina to jakieś, hm, mówiąc nieładnie "betony" pod tym względem...

Cytat: nie moge zaakceptowac tego, co nazywasz "improwizowaną komunia i spowiedzia". to jest zwyczajna kpina.

Cytat: no bo, oczekujesz od ludzi po prostu zwyczajnego szacunku dla swoich pogladów.
jesli czegos sie od innych oczekuje, to wypadaloby samemu to spełniac w stosunku do innych..
tymczasem jak się ma nasz szacunek dla Twoich pogladow do Twojego profanowania sakramentów?

Cytat: to, co masz zamiar robic, jest najzwyczajniejsza obrazą chrzescijan...

Cytat: proszę, nie rób tego.

Cytat: wygladasz na przekonanego o slusznosci swojej decyzji, to dlaczego nie masz odwagi jej rodzinie ujawnić?

Cytat: jestes przekonany- no to bron sie, chocby to mialo Cię kosztowac wyprowadzke z domu...
bo takie zycie w klamstwie to nie zycie.....

Cytat: Aquilifer, a czy po prostu nie możesz porozmawiać na osobności po męsku z bratem żeby Ci w ogóle nie proponował zostania chrzestnym?
Przecież chrzestny składa konkretne obietnice. Zamierzasz kłamać?
A tak to zanim się dziecko pojawi będa mogli zastanowić sie nad tym komu powierzyć tę funkcję.

Cytat: Kościół będzie się mścił na Twoich dzieciach Tak, szykanowane będą? Ratunku.

Cytat: Mam nadzieję, że nie masz takiego zamiaru, ale tutaj to wszystko brzmi (brzmi, powtarzam) troche jak użalanie sie nad sobą i swoją trudną decyzją. Jak uspawiedliwianie czy nawet pokazywanie, że "oto ja wybieram taką ciężką drogę, a wy to macie łatwiutko i przyjemnie".

Cytat: Masz pełne prawo domagać sie szacunku dla swojej postawy, ale nie zrobisz tego udając czy dla świętego spokoju robiąc to, co jest dla Ciebie pustym gestem a dla innych sprawą ważną. Tak mi się wydaje.

Cytat: pamiętaj, że ateizm to nie antyteizm i nie antychrystianizm

Cytat: Aquilifer, mam wrażenie, że Twoje wybowiedzi mają zupełnie inne przesłanie niz to, o czym piszesz w rzerczywistosci. Odczuwam, jakbyś chciał, aby forumowicze pomogli Ci, bo masz chwile zwątpienia (w innym wypadku nie wiem, po co te wizyty w kosciele?).

Cytat: Święty Piotr też się 3 razy zaparł zanim uwierzył do końca, a innym razem zwątpił i zaczął tonąć.

Cytat: bo wydaje mi sie, że mimo wszystko tego chcesz.



A nie uprzedzałem o takich zachowaniach w pierwszym poście?
Data: 11-07-2008, 21:27
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 165
Wyświetleń 8125

Zobacz cały wątek

Jaad75. Rozumie ze taki ABBC rozprasza swiatlo w kazdym kierunku odbijajac je od scian? A co gdy w kosciele sa zolte sciany a nie biale? W jakich przypadkach uzywa sie takich modyfikatorow?
Data: Czw 13 Lis, 2008 08:22
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 12
Wyświetleń 664

Zobacz cały wątek

fiodor, zestaw da rady jesli bedziesz praktycznie kazde zdjecie robil z lampa. Przy swietle zastanym w kosciele polegnie.
Data: Czw 16 Paź, 2008 06:01
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 158
Wyświetleń 3601

Zobacz cały wątek

Jednym slowem bylo to spotkanie wyborcze Jim-a Ogonowskiego dotyczace nielegalnej emigracji tak jak wczesniej wspomnialem.

- J. Ogonowski pomimo, ze republikanin jest zdecydowanym krytykiem obecnej administracji Bush-a za nie zabezpieczenie granic przed naplywem nielegalnych emigrantow do USA.

- Jest zdecydowanym przeciwnikiem jakiejkolwiek amnestii dla nielegalnych. " lamanie prawa nie moze byc nagradzane".

- domaga sie wyjazdu wszystkich nielegalnych emigrantow i ponownego starania sie o staly pobyt ale legalnie.

- jest za rozszerzeniem wiz studenckich i pracowniczych z tym, ze po skonczeniu okresu wizy studenckiej czy pracowniczej bezwzglednego opuszczenia USA i kolejnego starania sie o taka wize jezeli jest taka chec lub potrzeba.

- zaklady pracy winny scisle przestrzegac prawa i przed zatrudnieniem pracownika bezwzglednie upewnic sie czy jest tutaj legalnie.

- w przypadku zidentyfikowania nielegalnego emigranta bezwzglednie zastosowac deportacje bez zbednego zwlekania.

- zapewnia, ze kiedy zostanie wybrany kongresmenem bedzie domagal sie fizycznego i elektronicznego zabezpieczenia granic.

Prosze pamietac, ze jego zdecydowana niechec do nielegalnych emigrantow moze wynikac po stracie brata, ktory zginal z powodu obcokrajowcow.

To tyle o ile chodzi o spotkanie wyborcze.

W zwiazku z pilnymi planami wyborczymi i scislymi terminami zwiazanymi z przebiegiem kampani wyborczej obydwaj doszlismy do wniosku, ze najlepszym terminem do osobistego spotkania bedzie termin po wyborach.
(o ile wygra - pomyslalem).
Pobieznie zaznaczylem, ze nasze spotkanie bedzie dotyczylo spraw zwiazanych z Polska na co wyrazil zgode.

Teraz inne informacje przy okazji spotkania.
Obydwoje z zona poznalismy dwie siostry J. Ogonowskiego, ktore podeszly do nas od razu aby pochwalic sie, ze rozpoznaly polskie godlo na naszym samochodzie. Obydwie bardzo mile i bezposrednie.

W rodzinie Jima Ogonowskiego w trzecim pokoleniu bylo piecioro rodzenstwa. Dwie siostry i trzej bracia w tym John, ktory zginal w pamietnym zamachu terrorystow.
Oczywiscie nie mowia po polsku chociaz pojedyncze slowa i zwroty po polsku sa im znane i wypowiadaja.
Utrzymuja i kultywuja wszystkie polskie tradycje, z ktorych sa ogromnie dumni. Bardzo dobrze pamietaja babke, ktora szczerze doceniaja za przekazanie im polskosci. Wedlug nich te wyrazistosc przekazanej im polskosci zrozumieli po jej smierci i twierdza, ze to ona byla ta osoba, ktora im tak zaszczepila Polske.
Pamietaj dokladnie "wysylanie paczek" do Polski co potwierdzily polskimi slowami. Znaja z opowiadan, a nawet ze swoich lecz niedokladnych wspomnien sponsorowanie rodzin z Polski.
Brat dziadka rowniez Ogonowski byl fundatorem kosciola Swietej Trojcy w Lowell i jej dlugoletnim do smierci proboszczem, ktorego nadal sa parafianami. Chodzily do polskiej szkoly im. Sw. Stanislawa przy tym kosciele szkoda, ze ze slaba nauka jezyka polskiego. Matka ich byla w Polsce w roku 1989, a jedna z siostr na samym poczatku lat 90-tych.
Jim Ogonowski w tym roku planowal calorodzinny wyjazd do Polski ale na przeszkodzie stanela decyzja startu w wyborach. Podobno koresponduje z kims z rodziny w Polsce ale siostry dokladnie nie pamietaja z kim.
Sa wlascicielami tej samych gruntow nabytych ponad 100 lat temu z czego, ze przekazuja z pokolenia na pokolenie, sa rowniez bardzo dumni.
Jim Ogonowski kilkakrotnie w swoim przemowieniu nawiazal do tej dumy i zaznaczal, ze jest Polakiem z pochodzenia.
To tyle.

Co z reszta zobaczymy po wyborach.

Pryncypialny - Jozef Malobecki
Data: Pt, 21 wrz 07, 01:13
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 25
Wyświetleń 1522